W niedzielny poranek zawrzało od spekulacji po tym, jak viralowy klip uchwycił reporterkę Fox News Aishah Hasnie, przytaczającą mrożące krew w żyłach słowa Nicholasa Riccio – męża rzeczniczki prasowej Białego Domu Karoline Leavitt – wypowiedziane tuż przed strzelaniną podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu (WHCD), a rozmowa telefoniczna najwyraźniej urwała się w połowie zdania.
Doroczna kolacja WHCD została zakłócona w sobotni wieczór przez strzelaninę, po tym jak podejrzany uzbrojony napastnik „rzucił się na punkt kontrolny Secret Service" podczas wydarzenia. Prezydent Donald Trump i inni urzędnicy administracji zostali ewakuowani bez incydentów, natomiast jeden agent Secret Service został hospitalizowany po postrzeleniu go przez podejrzanego napastnika.

W obliczu chaosu Hasnie, która uczestniczyła w kolacji WHCD, zadzwoniła do Fox News, aby zrelacjonować słowa, które Riccio wypowiedział do niej chwilę przed strzelaniną.
„Siedział tuż obok mnie i gdy kolacja się zaczynała, pochylił się i powiedział: 'Oglądałem cię w telewizji, świetnie sobie radzisz – musisz bardzo uważać na siebie'" – powiedziała Hasnie. „Był bardzo poważny, gdy to do mnie mówił, rozejrzał się po sali i powiedział: 'jest tu kilka…'"
Rozmowa telefoniczna najwyraźniej urwała się w połowie zdania, a klip z wypowiedziami Hasnie wywołał burzę w internecie.
„Naprawdę chciałam usłyszeć, co miała do powiedzenia" – napisała Trisha Hope, konserwatywna aktywistka polityczna z Teksasu i obrończyni uczestników wydarzeń z 6 stycznia, w poście w mediach społecznościowych na X.
„Chcę usłyszeć resztę tego, co miała do powiedzenia" – napisała dziennikarka Cassandra MacDonald w niedzielę na X.
Spekulacje wokół klipu narosły na tyle, że Hasnie najwyraźniej poczuła się zobligowana do złożenia wyjaśnień wcześnie w niedzielny poranek, informując ponad 103 000 obserwujących na X, że połączenie prawdopodobnie zostało przerwane z powodu słabego zasięgu sieci komórkowej w miejscu wydarzenia. Podzieliła się również tym, co zamierzała powiedzieć, zanim połączenie najwyraźniej się urwało.
„Kończąc tę historię, mówił mi, żebym dbała o swoje bezpieczeństwo, bo świat jest szalony" – napisała Hasnie. „To samo mówił mi ostatnio mój ojciec i inne osoby. Wyrażał troskę o moje bezpieczeństwo. Miałam powiedzieć – zanim straciłam zasięg – że to niefortunne, że zaledwie chwilę później to wszystko się wydarzyło."
Jednak komentarze Leavitt wygłoszone przed strzelaniną – w których zachęcała do oglądania zbliżającego się przemówienia Trumpa na tym wydarzeniu, mówiąc „dziś wieczór padnie kilka strzałów" – nadal podsycały masowe spekulacje wśród krytyków.
„Korespondentka Fox News mówi, że mąż Karoline Leavitt polecił jej zachować ostrożność *PRZED* strzelaniną" – napisał dziennikarz i profesor Adam Cochran w poście w mediach społecznościowych na X.
„Miało to miejsce po wcześniejszych komentarzach Leavitt, że wszyscy powinni oglądać dziś wieczór, bo 'padną strzały'. To nie pomaga teoriom spiskowym."

