LIV Golf, kontrowersyjna liga golfowa wspierana przez saudyjski fundusz majątkowy, jest na skraju upadku – poinformował Wall Street Journal – a dzieje się to w czasie, gdy kluby golfowe Trumpa, które gościły ich turnieje za astronomiczne sumy, nadal próbują je promować.
Problem, jak podał Wall Street Journal w środę, polega na tym, że saudyjskie finansowanie dobiega końca.

„LIV planuje poinformować zawodników i pracowników do czwartku, że Publiczny Fundusz Inwestycyjny Arabii Saudyjskiej nie będzie już finansował ligi po tym sezonie, według osób zaznajomionych ze sprawą. Ten ruch oznacza dzwon żałobny dla tego nowicjusza, który siał chaos w zawodowym golfie, pompując miliardy w ten sport i podkupując czołowych graczy" – czytamy w raporcie. „Znaki na niebie i ziemi były widoczne od prawie miesiąca. Kiedy PIF niedawno przedstawił swoją wizję na kolejne pięć lat, nie wspomniał ani słowem o lidze, która podzieliła świat golfa od czasu swojego debiutu w 2022 roku. Wspomniane osoby stwierdziły, że choć LIV rozwinął ten sport globalnie, działalność nie była już zgodna z nową fazą strategii inwestycyjnej PIF."
„Nawet gdy LIV poszukuje zewnętrznych inwestorów, aby utrzymać się na powierzchni, zachowanie jakiegokolwiek podobieństwa do obecnej formy będzie niemal niemożliwe po tym, jak Saudyjczycy stracili miliardy na tym przedsięwzięciu" – podał raport. „Płacili astronomiczne sumy za organizację turniejów z lukratywnymi nagrodami, w których brali udział czołowi gracze, tacy jak Bryson DeChambeau i Jon Rahm. LIV prowadzi już rozmowy z zewnętrznymi inwestorami, powiedziała osoba zaznajomiona z planami LIV."
Podczas gdy to wszystko się dzieje, Trump National Golf Club w Waszyngtonie publikuje oświadczenie na X, zachwalając wydarzenie LIV Golf.
„Emocje i oczekiwanie narastają w @trumpgolfdc, gdy trwają ostatnie przygotowania przed przybyciem LIV Golf w przyszłym tygodniu" – napisano na koncie. „Z niecierpliwością czekamy na powitanie zawodników, gości i fanów podczas tego, co zapowiada się jako niezwykłe wydarzenie. Odliczanie trwa."
Mimo że LIV podpisał kontrakty warte ponad 100 milionów dolarów, by wykraść gwiazdy golfa z trasy PGA, Forbes poinformował, że sam Trump zarobił zaskakująco mało na goszczeniu ich wydarzeń w swoich klubach – wiele z nich przyniosło mu mniej niż 1 milion dolarów za każde.


