Niecałe sześć miesięcy dzieli amerykańskich wyborców od wyboru nowego Kongresu, a komitety polityczne wspierane przez branżę kryptowalut wyraźnie dają do zrozumienia, że zamierzają kształtować wyniki wyborów — decydując zarówno o tym, kto wygra, jak i kto przegra.
Fairshake, PAC finansowany przez firmy kryptowalutowe, wraz z dwoma swoimi podmiotami stowarzyszonymi odnotował w samym tylko tym tygodniu wydatki medialne na poziomie 7,2 mln dolarów, celując w wyścigi kongresowe w Georgii, Alabamie, Nebrasce, Kentucky i Teksasie.
Środki napłynęły za pośrednictwem dwóch oddzielnych ramion: Protect Progress, wspierającego kandydatów demokratycznych, oraz Defend American Jobs, popierającego republikanów. Razem odzwierciedlają celowe dążenie do budowania wpływów po obu stronach sceny politycznej.
Liczby stojące za Fairshake trudno zignorować. Zgodnie z federalnymi dokumentami, organizacja dysponowała ponad 190 mln dolarów na koniec stycznia. W cyklu wyborczym 2024 jej podmioty stowarzyszone wydały ponad 130 mln dolarów na reklamę polityczną.
Powszechnie uważa się, że te wydatki przyczyniły się do zmiany składu obecnego Kongresu — tego samego organu, który obecnie rozważa ustawodawstwo dotyczące kryptowalut.
Republikanin z Kentucky, Andy Barr, otrzymał największą pojedynczą porcję wydatków z tego tygodnia. Defend American Jobs skierowało ponad 3,5 mln dolarów w postaci wsparcia medialnego na jego kampanię do Senatu USA.
Barr był konsekwentnym zwolennikiem polityki przyjaznej kryptowalutom w Kongresie, głosując za zarówno ustawą GENIUS Act, jak i CLARITY Act.
Nie wszystkie pieniądze trafiają do sprzyjających polityków. Protect Progress wzięło na celownik reprezentanta Teksasu Al Greena, demokratę ubiegającego się o 12. kadencję.
PAC zobowiązało się przeznaczyć 1,5 mln dolarów, by zablokować jego powrót do Kongresu, określając go jako wrogo nastawionego wobec społeczności kryptowalutowej w Teksasie. Green zmierzy się 26 maja w drugiej turze z Christianem Menefee, który otrzymał łącznie około 1,6 mln dolarów wsparcia od PAC, podobnie jak demokratka z Georgii Jasmine Clark.
Clark stoi przed własną prawyborem 19 maja w 13. okręgu kongresowym Georgii. Oboje kandydaci zostali objęci wsparciem poprzez zgłoszenia Protect Progress złożone w tym tygodniu do Federalnej Komisji Wyborczej.
Według doniesień Defend American Jobs wydało również wcześniej w tym cyklu około 514 000 dolarów na wsparcie kampanii reelekcyjnej republikanina Jamesa Bairda w Indianie — wyścigu, który Baird ostatecznie wygrał.
Ustawodawstwo jako miernik sukcesuUstawa CLARITY Act — projekt regulujący strukturę rynku aktywów cyfrowych — zapowiada się na kluczową kwestię przed listopadowymi wyborami.
Projekt niedawno pokonał przeszkodę w Senacie po tym, jak ustawodawcy osiągnęli kompromis w sprawie zasad dotyczących rentowności stablecoinów, choć Senacka Komisja Bankowa nie zaplanowała jeszcze głosowania nad poprawkami do czwartkowego posiedzenia.
Cody Carbone, dyrektor generalny The Digital Chamber, grupy lobbingowej działającej na rzecz kryptowalut, powiedział dziennikarzom, że stawka jest wysoka.
„Jestem głęboko przekonany, że absolutnie kluczowe jest, aby każdy pojedynczy członek Kongresu zajął stanowisko w sprawie kryptowalut" — powiedział. „To część ich kampanii wyborczych i programów, a wyborcy będą zwracać na to uwagę."
Zdjęcie główne pochodzi z Getty Images, wykres z TradingView

