Profesor Uniwersytetu Michigan Justin Wolfers dołączył w piątek do rosnącego grona ekonomistów i innych krytyków kwestionujących to, co nazwał „zaniżonym szacunkiem Pentagonu wynoszącym 25 miliardów dolarów" jako kosztem nielegalnej wojny prezydenta Donalda Trumpa przeciwko Iranowi.
Składając zeznania przed Kongresem w zeszłym tygodniu obok sekretarza obrony USA Pete'a Hegsetha, kontroler finansowy Pentagonu Jules „Jay" Hurst podał kwotę 25 miliardów dolarów. Eksperci zareagowali jednak sceptycyzmem. Stephen Semler, starszy pracownik naukowy Centrum Polityki Międzynarodowej, oszacował, że rząd wydał co najmniej 71,8 miliarda dolarów w ciągu pierwszych dwóch miesięcy wojny, czyli około 1,2 miliarda dolarów dziennie.

Choć Trump poinformował Kongres w ubiegły piątek – kluczowym terminie wynikającym z Ustawy o uprawnieniach wojennych – że jego atak na Iran został „zakończony", powołując się na porozumienie o zawieszeniu broni osiągnięte miesiąc temu po jego ludobójczych groźbach, administracja utrzymała blokadę morską i w czwartek zbombardowała to, co określiła mianem „irańskich obiektów wojskowych odpowiedzialnych za atakowanie sił USA".
W obliczu groźby kolejnych amerykańskich bombardowań Iranu Wolfers napisał w piątek w artykule opiniotwórczym w New York Times, że „podana przez Pentagon liczba odzwierciedla jedynie wąskie rozliczenie rachunku, który generuje Operacja Epic Fury. To cena ponad 2000 już wystrzelonych rakiet Tomahawk i Patriot, samolotów bojowych, które już latały i w niektórych przypadkach zostały utracone, oraz reszty sprzętu już zużytego. Nie mierzy to prawdziwego kosztu wojny – włącznie z ludzkim cierpieniem."
„Od początku wojny rynki ropy naftowej zostały zakłócone, zaufanie konsumentów gwałtownie spadło, globalna gospodarka stęka, a budżety wojskowe rosną" – kontynuował ekonomista. „Straty wynikające z tego wstrząsu należy liczyć w zrujnowanych życiach, utraconych miejscach pracy, zamkniętych firmach (zob. Spirit Airlines) oraz poświęconych dochodach i produkcji. Trudniejsze do skwantyfikowania koszty – śmierć, niepełnosprawność i zdrowie psychiczne – mogą stać się znacznie bardziej dramatyczne, gdyby prezydent Trump wysłał wojska do Iranu, czego wciąż nie można wykluczyć."
Jak szczegółowo opisał w piątek David Dayen, redaktor naczelny The American Prospect, wojna najwyraźniej nie osiągnęła żadnego ze zmieniających się celów Trumpa i izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu:
Washington Post doniósł w czwartek, że Centralna Agencja Wywiadowcza prywatnie ostrzegła administrację Trumpa, że „Iran może przetrwać blokadę morską USA przez co najmniej trzy do czterech miesięcy, zanim stanie wobec poważniejszych trudności ekonomicznych", a jej „analiza może nawet nie doceniać odporności gospodarczej Iranu, jeśli Teheran będzie w stanie przemycać ropę drogą lądową".
Doniesienia te wzmogły obawy dotyczące tego, jak długo może trwać wojna. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł w zeszłym miesiącu, że przedłużający się konflikt może wywołać globalną recesję.
Wolfers napisał w piątek, że już teraz wojna „wcisnęła Rezerwę Federalną w kąt", a „Wall Street jest zaniepokojone, mimo że rynek osiąga nowe szczyty". „Mój szacunek – oparty na ruchu cen ropy naftowej oraz S&P 500 – wskazuje, że akcje są o około 5% niższe, niż byłyby w przeciwnym razie, co sugeruje, że wojna zmniejszyła wartość tych spółek o około 3 biliony dolarów."
Ekonomista przytoczył również najnowsze badania wskazujące, że podwyższone „ryzyko geopolityczne prowadzi do niższych inwestycji i zatrudnienia".
Niedługo po wszczęciu wojny w lutym Biały Dom zasygnalizował, że będzie potrzebował 200 miliardów dolarów na operację. Teraz jednak stara się o budżet obronny w wysokości 1,5 biliona dolarów na następny rok fiskalny – który Hegseth próbował przedstawić jako odpowiedzialny fiskalnie plan stawiający „amerykańskiego podatnika na pierwszym miejscu" w szeroko wyśmiewanym filmie w tym tygodniu. Wolfers podkreślił, że wniosek budżetowy stanowi „wzrost o około 40% w stosunku do tego roku. To masywny wzrost o 600 miliardów dolarów, czyli około 4000 dolarów na gospodarstwo domowe."
Podobnie jak Dayen, Wolfers wskazał również na wojnę w Iraku, której koszt dla USA ekonomiści Linda Bilmes i Joseph Stiglitz oszacowali na około 3 biliony dolarów, uwzględniając wydatki takie jak „dożywotnia opieka medyczna i świadczenia rentowe dla weteranów oraz wyższe koszty rekrutacji i utrzymania żołnierzy po krwawej wojnie – wszystko to powiększone przez rosnące odsetki od długu".
„Najlepsze, co może teraz zrobić jakikolwiek ekonomista, to właściwie określić rząd wielkości, a moje obliczenia sugerują, że wojna z Iranem będzie kosztować setki miliardów dolarów, a bardzo możliwe, że biliony" – podsumował Wolfers. „Wojna to piekło. A piekło ma wysoką cenę."

