Przychodzi do nas falami… Nieustannie uderza w nasze serce i duszę, grożąc, że rozłamie nas na dwoje… W tym tygodniu znów wyrzuciło ją na brzeg we wszystkich przewidywalnych miejscachPrzychodzi do nas falami… Nieustannie uderza w nasze serce i duszę, grożąc, że rozłamie nas na dwoje… W tym tygodniu znów wyrzuciło ją na brzeg we wszystkich przewidywalnych miejscach

Krajowy stan wyjątkowy, gdy Republikanie przestają ukrywać swój jad

2026/05/10 01:27
5 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com

Przychodzi do nas falami…

Bezlitośnie uderza w nasze serca i dusze, grożąc rozłamem na dwoje…

W tym tygodniu znów wylądowało na brzegu we wszystkich spodziewanych miejscach — Alabamie, Tennessee, Wirginii, a w końcu w naszym skorumpowanym, nieodkupialnym „Sądzie Najwyższym" mieszczącym się w tym, co kiedyś było kolebką demokracji na świecie — Waszyngtonie.

Republikanie Donalda Trumpa nie tylko odmawiają odkupienia pierworodnego grzechu Ameryki, ale są zdecydowani ponownie wstrzyknąć jego truciznę w żyły nowego pokolenia, aby mieć pewność, że nigdy się właściwie nie wyleczymy.

Ilekroć nasze tak zwane stany zjednoczone zbliżają się do rzeczywistego ukształtowania się w demokratyczną republikę, gdzie naprawdę panuje wolność i sprawiedliwość dla WSZYSTKICH, dobrze finansowane demony GOP, które dobrze zarabiają na naszych podziałach, sięgają po swoje nieograniczone zasoby finansowe i nieproporcjonalny wpływ, aby upewnić się, że przepaść między nami się poszerza i nigdy nie będzie można jej pokonać.

Nic nie przeraża tych moralnie zdegenerowanych handlarzy śmieciami bardziej niż spójny elektorat lub uczciwe wybory.

Rzeczywistość czarnoskórego prezydenta i czarnoskórej wiceprezydent była tak nieznośna dla tych moralnie rozbitych typów, że ostatni okręg kongresowy w Tennessee, który stał na fundamencie sprawiedliwości i prawdziwej reprezentacji, został przez nich podpalony ich pochodniami w czwartek.

Ustawa o prawach wyborczych z 1965 roku jest teraz jedynie reliktem z czasów, gdy Ameryka przynajmniej sprawiała wrażenie, że interesuje ją ewolucja.

Partia Republikańska stała się tak bezczelna w swoich odrażających wysiłkach zmierzających do wymazania czarnoskórych ludzi, że nie odczuwa już potrzeby zakładania kapturów, gdy piętrzą bariery przed lokalami wyborczymi oraz stanowiskami kierowniczymi w naszym rządzie, uczelniach i miejscach wpływów.

To jest stan wyjątkowy w skali kraju.

Lepiej spalić program ochrony zdrowia ubezpieczający dziesiątki milionów Amerykanów bez żadnej realnej alternatywy, niż kontynuować cokolwiek, na czym widnieje nazwisko Obamy.

Lepiej wdać się w nieprzegraną i kosztowną wojnę z Iranem, niż kontynuować pokój wynegocjowany przez jedynego czarnoskórego prezydenta naszego kraju w najbardziej niestabilnym regionie planety.

W swej istocie Ameryka jest krajem rasistowskim i garstka zbankrutowanych miliardiarzy, którzy spędzają cały swój czas, dbając o to, by tak pozostało, zarabia na tym mnóstwo brudnych pieniędzy.

Ameryka nie jest i nigdy nie była wielkim narodem. Upieranie się przy sugerowaniu czegoś innego wynika ze słabości, a nie siły. Jesteśmy ciemnym pokojem bez luster. Nie możemy znieść patrzenia na siebie, więc wyglądamy przez okna i szukamy winy u innych, którzy nie dzielą naszego koloru skóry.

Jeśli czyny są silniejsze niż słowa, to naród, który angażuje się w jedną bezsensowną wojnę po drugiej, depcze po szyjach własnych obywateli i myli naprawdę bogate życie z życiem pełnym bogactwa i oburzającego przywileju, jest kompletną i absolutną porażką.

Nie jest nawet w przybliżeniu wielki.

Wielokrotnie Ameryka diagnozowała swoją chorobę i podejmowała szczere wysiłki, by ją wyleczyć, zanim groteskowi mężczyźni tacy jak Rupert Murdoch zdecydowali, że nie ma pieniędzy do zarobienia w narodzie wystarczająco silnym, by przyznać się do swoich słabości.

Wykorzystywanie naszego pierworodnego grzechu dla własnych korzyści jest, cytując Hillary Clinton, „żałosne".

Widziałem zbyt wielu ludzi z obu partii politycznych mówiących, że nie możemy robić ze wszystkiego kwestii rasy. Cóż, ja mówię, że nie możemy sobie już dłużej pozwolić na to, by tego nie robić, bo odwracanie wzroku nigdy nie działało.

Te apele niezmiennie wychodzą z ust białych ludzi, którzy albo są odizolowani od trudnych prawd, albo co gorsza, są po prostu zbyt tchórzliwi, by zmierzyć się z tą niezwykle smutną rzeczywistością.

Nie mogę udawać, że wiem, co naprawdę kryje się w sercu i umyśle czarnoskórego mężczyzny, ale mogę tego szukać i robić co w mojej mocy, by pomóc w ich wielowiekowych cierpieniach.

Lepiej wyglądać jak głupiec, robiąc coś dobrego i szlachetnego w imię równości, niż wykonywać głupią robotę udawania, że wszyscy są dobrzy i równi w Ameryce.

Jako stary, biały mężczyzna jestem wysoce wykwalifikowany, by zdiagnozować mój stan, którym jest i zawsze był przywilej. Zbyt wielu białych mężczyzn urodziło się w połowie drogi po drabinie, ale myli to z wielką wspinaczką. Są to ludzie, którzy przeżywają swoje puste życie, kurczowo trzymając się wyniosłego statusu, który nigdy nie został wypracowany.

W tym skorumpowanym Białym Domu Trumpa są ludzie, którzy są niemal zbyt głupi i śmieszni, by ich sobie wyobrazić. Zapomnijmy o prezydencie — co powiedzieć o jego skorumpowanym, pozbawionym talentu gabinecie, w skład którego wchodzą Pete Hegseth, Markwayne Mullin, Lee Zeldin, Howard Lutnick, Scott Bessent, Sean Duffy i RFK Jr.?

Żaden z tych ludzi nie dostał swojej pracy dzięki jakimkolwiek zasługom. Wręcz przeciwnie: dostali swoje posady ze względu na lojalność wobec złamanego i zacofanego człowieka, który dorastał w świecie, gdzie lojalność i szacunek nie były wypracowywane, lecz zdobywane nędzną, zimną ręką trzymającą bicz.

Nigdy w historii nie było miejsca i czasu, gdzie różnorodność, sprawiedliwość i inkluzywność byłyby potrzebne bardziej, ponieważ Ameryka nigdy nie była tak chora.

Ten rodzaj bigoterii może być najbardziej śmiercionośny ze wszystkich dotychczasowych, ponieważ pochodzi z samego szczytu naszego rządu i przesącza się przez nasze urzędy wyborcze, nasze wojsko, nasze najwyższe sądy i do naszych szkół.

Pełza po nas i nie ma pozornie żadnych barier, by powstrzymać jego rozprzestrzenianie się… z wyjątkiem jednej: MY.

Wszyscy musimy robić co możemy, by odrzucać rasizm i pozostawać wierni naszym sercom. Musimy jednoczyć podobnie myślących i wzmacniać nasze dążenie do tego, by raz na zawsze zająć się nierównością Ameryki, chwycić ją za korzenie i nią potrząsnąć.

Musimy nazywać to po imieniu.

Milczenie nie jest opcją, lecz jedynie smoczkiem.

Dopóki to nie zostanie w końcu zrobione — a musi zostać zrobione — miliony pięknych ludzi będzie nadal niepotrzebnie cierpieć tylko dlatego, że przyszli na ten świat w określonym kolorze skóry.

Czy jest naprawdę coś bardziej obrzydliwego i tragicznego?

D. Earl Stephens jest autorem „Toxic Tales: A Caustic Collection of Donald J. Trump's Very Important Letters" i zakończył 30-letnią karierę w dziennikarstwie jako redaktor zarządzający Stars and Stripes. Wszystkie jego prace można znaleźć tutaj, a na Bluesky można go śledzić tutaj.

  • george conway
  • noam chomsky
  • civil war
  • Kayleigh mcenany
  • Melania trump
  • drudge report
  • paul krugman
  • Lindsey graham
  • Lincoln project
  • al franken bill maher
  • People of praise
  • Ivanka trump
  • eric trump
Okazja rynkowa
Logo ConstitutionDAO
Cena ConstitutionDAO(PEOPLE)
$0.008388
$0.008388$0.008388
+0.52%
USD
ConstitutionDAO (PEOPLE) Wykres Ceny na Żywo
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.

KAIO Global Debut

KAIO Global DebutKAIO Global Debut

Enjoy 0-fee KAIO trading and tap into the RWA boom