Obsesja prezydenta Donalda Trumpa na punkcie realizacji jego próżnych projektów ujawniła, jak bardzo lekceważy swoich lojalnych zwolenników – poinformował analityk.
Podczas sobotniego panelu MS NOW, starszy redaktor wykonawczy Bloomberg Opinion, Tim O'Brien, opisał złotą statuę, finansowanie biblioteki Trumpa oraz salę balową Białego Domu. Wyjaśnił, dlaczego żądanie Trumpa o miliard dolarów z pieniędzy podatników wynika z jego własnych zachcianek, w tym „7 milionów dolarów, które przekazuje wykonawcy z Mar-a-Lago" za malowanie sadzawki refleksyjnej i inne ulubione projekty.

„Nie zapominajmy też o Łuku Triumfalnym, który chce wybudować na Moście Pamięci" – powiedział O'Brien. „Równie tandetny, równie przerośnięty. Donald Trump ma bardzo zły gust. Używa publicznych pieniędzy zarówno do własnego wynoszenia się, jak i do nieustannego udowadniania nam, że ma najgorszy gust spośród wszystkich osób na scenie publicznej."
Jest też powód, dla którego uważa, że może to robić – dodał O'Brien.
„Bo wierzy, że jego własni wyborcy to frajerzy" – powiedział O'Brien. „Donald Trump prowadził kasyno. Wie pan, wciągał ludzi na zasadzie, że jeśli wrzucisz wystarczająco dużo monet do jego automatów, się wzbogacisz – i to ten sam przekręt, który teraz stosuje w Białym Domu."


