W 2022 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, Republikanie bezlitośnie atakowali ówczesnego prezydenta Joe Bidena za ceny paliw. Biden był zagorzałym krytykiem rosyjskiego prezydenta Władimira Putina i wielu Republikanów obwiniało jego politykę zagraniczną, gdy ceny paliw wzrosły.
Jednak dwa i pół miesiąca po rozpoczęciu swojej wojny z Iranem, prezydent Donald Trump przekonuje, że wyższe ceny paliw to niewielka cena za powstrzymanie Iranu przed posiadaniem broni nuklearnej. A według reporterów NOTUS Danielli Diaz i Al. Weavera, wielu innych Republikanów w ogóle unika tematu cen paliw.
„Ceny paliw wzrosły o prawie 50 procent w trakcie konfliktu USA i Izraela z Iranem" — donoszą Diaz i Weaver. „Reakcja kongresowych Republikanów jest przykładem mistrzowskiego obrotu sprawy. Niektórzy Republikanie zmienili argumentację, twierdząc, że ceny nie są tak wysokie jak za poprzedniej administracji."
Reporterzy NOTUS zauważają, że w reklamie kampanijnej z 2024 roku atakującej Bidena, kongresmen Mike Lawler (R-Nowy Jork) skarżył się, że „koszty wszystkiego poszybowały w górę". Teraz jednak Lawler twierdzi, że wyższe ceny paliw wynikające z wojny Trumpa z Iranem są „absolutnie tego warte".
„Nie wszyscy Republikanie tak głośno przyznają się do zmiany stanowiska — niektórzy po prostu milczą" — zauważają Diaz i Weaver. „Kongresmen Juan Ciscomani, który w 2024 roku emitował reklamy ostrzegające, że »żywność, paliwo, leki — wszystko kosztuje więcej«, praktycznie nic nie powiedział o cenach paliw od czasu rozpoczęcia wojny. Kongresmenka María Elvira Salazar, która w 2024 roku pokazała przed kamerą jajko i powiedziała wyborcom, że odczuwa ciężar rosnących kosztów benzyny i zakupów spożywczych, obwiniała Bidena za ceny paliw w poście na X w lutym — na kilka tygodni przed obecnym skokiem cen, który utrudnił utrzymanie tej narracji."
Dziennikarze NOTUS dodają: „Kongresmenki Mariannette Miller-Meeks i kongresmen David Valadao, oboje prowadzący w 2024 roku kampanię pod hasłem »niższe ceny paliw«, od tamtej pory niewiele powiedzieli w tej sprawie."
Działacz Partii Republikańskiej, który zgodził się na rozmowę pod warunkiem zachowania anonimowości, przyznał, że wyższe ceny paliw są problemem dla Republikanów w wyborach śródkadencyjnych w 2026 roku.
Działacz powiedział NOTUS: „Dotyka to naszych wyborców bardziej niż ich wyborców. Mieszkamy dalej od siebie.… Masz nadzieję i modlisz się, żeby to było tymczasowe. Nie jestem w stanie z poważną miną wymyślić czegoś lepszego."

