Sekretarz stanu ds. zasobów naturalnych Doug Burgum najwyraźniej nie wiedział, że energia słoneczna może być magazynowana w bateriach, aby dostarczać prąd w nocy.
Podczas przesłuchania przed Komisją Zasobów Naturalnych Izby Reprezentantów w środę Burgum skrytykował twierdzenia, że energia słoneczna jest „najtańszą formą energii".

„Wszystkie te projekty opisywane w Nevadzie mają jedną wspólną cechę" – powiedział Burgum. „Kiedy słońce zachodzi, produkują zero energii elektrycznej. A ten kraj za bardzo obrócił się w stronę nieciągłych form energii. Pomysł, że możemy dodawać źródła nieciągłe i wyłączać obciążenia podstawowe, jest tym, co naraziło naszą sieć energetyczną na poważne ryzyko."
„Możesz mieć dodatkowe źródło, ale ono nie działa" – kontynuował. „Cała maszyna nie działa, gdy słońce zachodzi. I są przykłady z całego świata, gdzie to się zdarza."
Sekretarz stanu ds. zasobów naturalnych zasugerował, że członkowie Izby Reprezentantów potrzebują niejawnych odpraw, aby zrozumieć, jak działa branża energii słonecznej.
„Bardzo niewiele z tych komponentów dla przemysłu solarnego pochodzi ze Stanów Zjednoczonych" – nalegał. „Pochodzą z Chin."
„I chcę po prostu przeprowadzić racjonalną dyskusję z wszystkimi" – dodał Burgum. „To nie jest kwestia ideologiczna. Chodzi o niezawodność, przystępność cenową i bezpieczeństwo. Te trzy rzeczy. Jestem za racjonalną rozmową na ten temat."
Po jego przemówieniu kongresmen Jared Huffman (D-Kalifornia) powiedział, że chciałby wprowadzić informacje do oficjalnego protokołu.
„Panie przewodniczący, wnoszę o jednomyślną zgodę na wprowadzenie do protokołu" – poprosił kalifornijski demokrata – „tej niesamowitej nowej technologii, o której sekretarz najwyraźniej nie wie. To jest bateria."
„Chiny to rozgryzły" – zauważył Huffman. „Dlatego wyprzedzają nas w czystej energii, ale chcę to wprowadzić do protokołu."
Burgum stał się kontrowersyjną postacią w podejściu administracji Trumpa do energii odnawialnej, nadzorując zatwierdzanie projektów energii słonecznej na gruntach federalnych, jednocześnie spotykając się z krytyką ze strony obrońców środowiska i interesariuszy branży energetycznej.
Jako szef Departamentu Spraw Wewnętrznych, który zarządza rozległymi obszarami gruntów publicznych i nadzoruje politykę rozwoju energetyki, Burgum sprawował znaczącą władzę nad decyzjami dotyczącymi instalacji solarnych na nieruchomościach federalnych.
