Widzowie drwili w niedzielę z prowadzącej Fox News Marii Bartiromo po tym, jak wygłosiła zadziwiający monolog w otwierającym segmencie swojego weekendowego programu „Sunday Morning Futures".
W monologu Bartiromo twierdziła, że jej program był jednym z „czołowych dziennikarzy krytycznych" relacjonujących złe zarządzanie rządem – od „wymyślonej historii o rosyjskim spisku", która „rozdarła kraj na strzępy", po „skoordynowany atak na naród amerykański" ze strony demokratów próbujących „ukryć poważną niezdolność umysłową" byłego prezydenta Joe Bidena.

Komentarze Bartiromo pojawiły się w czasie, gdy prezydent Donald Trump nasila ataki na demokratów w miarę zbliżania się wyborów śródokresowych w 2026 roku. Prezydent obwinił demokratów za „mowę nienawiści" w związku z niedawnymi aktami przemocy politycznej, w tym rzekomą strzelaną podczas kolacji korespondentów Białego Domu.
Analitycy polityczni i obserwatorzy drwili z komentarzy Bartiromo w mediach społecznościowych.
„Ustąp miejsca, północnokoreańska telewizja państwowa" – napisał dziennikarz Aaron Rupar na Bluesky.
„Nie, Mario, to nie jest 'dziennikarstwo krytyczne'" – napisał analityk polityczny Scott Lucas na X. „To kłamstwo jako tuба dla skazanego przestępcy w Białym Domu. Mam nadzieję, że to pomaga."
„Jeden z żartów wśród moich znajomych polega na tym, że gdy próbujesz dokładnie opisać to, co Trump/Republikanie robią teraz, brzmisz jak szaleniec" – napisał Jason Karsh, były urzędnik administracji Obamy, na Bluesky. „Ale jeśli kiedykolwiek rozmawiałeś z zagorzałym widzem Fox, będą cię non stop zasypywać takimi rzeczami. Jak można z tym w ogóle rozmawiać?"
„Kompletnie świrnięty" – napisał dziennikarz John Harwood na X.
„Ona po prostu czyta teraz Q dropy" – napisał Jim Stewartson, analityk polityczny, na X.


