Wstrząsający raport New York Timesa opublikowany w poniedziałek ujawnił, jak często — i co — gabinet prezydenta Donalda Trumpa mówił, by go chwalić przez cały okres jego prezydentury. Rewelacje te były dla wielu internautów prawdziwym objawieniem.
„Gabinet historycznie doradzał prezydentowi w różnych kwestiach, ale w drugiej kadencji prezydenta Trumpa wydaje się, że przyjął nowy mandat: pochlebstwo" — podał Times.

Times przejrzał godziny maratonowych posiedzeń gabinetu i podkreślił, w jaki sposób każdy z jego członków przemawiał do Trumpa, analizując wypowiedzi i porównując część z nich do pierwszej kadencji prezydenta.
„Średnio co najmniej jedno na sześć zdań albo schlebiało panu Trumpowi, albo oddawało mu zasługi, albo krytykowało jego politycznych przeciwników" — podał Times.
Na wyniki badań zareagowali eksperci z dziedziny mediów i polityki.
„To jest zadziwiająco żenujące" — napisała na X Lulu Garcia-Navarro, dziennikarka New York Timesa i współpracowniczka CNN.
„Klasyczny kult autorytarnego lidera" — napisała na X historyczka i autorka Ruth Ben-Ghiat.
„To niesamowite. New York Times opracował grafikę pokazującą, ile czasu członkowie gabinetu spędzają na przypochlebianiu się Trumpowi podczas spotkań. „Średnio co najmniej jedno na sześć zdań albo schlebiało panu Trumpowi, albo oddawało mu zasługi, albo krytykowało jego politycznych przeciwników." Korea Północna" — napisał na X felietonista Boston Globe, Richard Hanania.
„CECHA serwilizmu w Partii Republikańskiej jest bardziej antydemokratyczna i niebezpieczna niż wewnątrzpartyjne kłótnie w partii politycznej" — napisała na X producentka Susan Bordson. „A JEDNAK nasze działy polityczne *uwielbiają* publikować nagłówki z negatywnym zabarwieniem o wszelkich nieporozumieniach pojawiających się wśród Demokratów częściej niż o tym."


