Małżeństwo z Bostonu, które rzekomo rzucało rasistowskimi obelgami i groźbami śmierci, atakując grupę osób jedzących w restauracji, w tym dziecko, stanęło w obliczu zarzutów naruszenia praw obywatelskich – poinformował w środę NBC10 Boston.
Arielle Raso, lat 37, i Gregory Raso, lat 39, mieszkający po sąsiedzku z Tertulia's Cafe przy Porter Street we wschodnim Bostonie, zadzwonili na policję w poniedziałek około godz. 18:45 ze skargą na hałas, podał NBC10. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce i poinformowali parę, że mogą ponownie skontaktować się z policją, jeśli hałas będzie trwał po godz. 23:00.

Policja otrzymała później zgłoszenie o napaści i wróciła do kawiarni o godz. 20:30. Ofiara powiedziała funkcjonariuszom, że ona i kilku innych latynoskich klientów spożywało posiłek, gdy para poskarżyła się na hałas i zaatakowała grupę.
Rasosowie mieli rzekomo mówić ofiarom, żeby „wynosili się z tego kraju", używali rasistowskich obelg, a następnie grozili im śmiercią, według NBC10.
„Ofiara zeznała, że Rasosowie odłamali kawałek drewnianego ogrodzenia i rzucili nim w grupę, trafiając dziecko. Oblali również grupę wężem ogrodowym" – podał NBC10.
Arielle Raso została we wtorek oskarżona o siedem zarzutów napaści i pobicia, siedem zarzutów naruszenia praw obywatelskich, siedem zarzutów grożenia popełnieniem przestępstwa oraz jeden zarzut napaści i pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia wobec dziecka poniżej 14. roku życia.
Gregory Raso, jej mąż, został oskarżony o siedem zarzutów napaści i pobicia, siedem zarzutów naruszenia praw obywatelskich oraz jeden zarzut napaści i pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
Prokurator okręgowy Kevin Hayden poinformował, że funkcjonariusz słyszał, jak „Arielle Raso przyznała się do oblania grupy wężem ogrodowym i kierowania gróźb".
„Napaści na tę grupę były same w sobie straszne, ale wprowadzenie tak podłej rasistowskiej retoryki czyni to zdarzenie jeszcze bardziej oburzającym. Nasz urząd nie pozwoli – i nasze społeczeństwo nie może pozwolić – by takie działania pozostały niezauważone i bezkarne" – powiedział Hayden w komunikacie prasowym.

