Prezenter CNN Jake Tapper nie mógł uwierzyć w wymówkę Departamentu Sprawiedliwości dotyczącą usunięcia dokumentów opisujących przemoc ze strony uczestnika zamieszek 6 stycznia.
„Przypominam tylko, że mówimy o facecie, który przyznał się do winy za atakowanie policji gazem niedźwiedzim i metalowym biczem" – wyjaśnił Tapper. „Departament Sprawiedliwości przedstawia tego gościa jako ofiarę partyjnego polowania na czarownice. Niewiarygodne."

Tapper mówił o Andrewu Taake, 35-letnim Teksańczyku, który został skazany na ponad sześć lat więzienia za brutalne ataki na funkcjonariuszy policji.
W ubiegłym tygodniu administracja Trumpa usunęła z sieci dokumenty DOJ szczegółowo opisujące przestępstwa z użyciem przemocy popełnione przez Taake'a i innych skazanych uczestników zamieszek 6 stycznia. Jednym z usuniętych dokumentów był komunikat prasowy DOJ z 2024 roku, w którym wspomniano, że Taake stawiał również czoła zarzutom nakłaniania dzieci do nierządu, za które został później aresztowany.
Taake otrzymał następnie ułaskawienie od Trumpa.
Paula Reid, główna korespondentka CNN ds. prawnych, odczytała Tapperowi wyjaśnienie DOJ Trumpa dotyczące usunięcia dokumentów z internetu.
„Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby naprawić krzywdę wyrządzoną tym, którzy są prześladowani z powodów politycznych" – powiedziała Reid, cytując DOJ. „Obejmuje to usunięcie ze strony internetowej DOJ propagandy partyjnej."
Reid powiedziała, że po dekadzie relacjonowania działalności DOJ była zaskoczona tym posunięciem.
„To mnie zaskakuje, że zdejmują komunikat prasowy, bo to są oficjalne dokumenty" – powiedziała Reid Tapperowi. „To właśnie się wydarzyło. To zdecydowała ława przysięgłych, sędzia, i to właśnie przyznał oskarżony. Ale tutaj nazywają to partyjną propagandą."
