Były kongresmen Partii Republikańskiej ma wiadomość dla Demokratów: mogą obrócić weaponizację Departamentu Sprawiedliwości przez prezydenta Donalda Trumpa przeciwko niemu samemu.
„Rzecz w tym" – napisał kongr. Adam Kinzinger (R-IL) na platformie X w środę. „Trump i jego ludzie przez cały czas pozywają wszystkich. Gdybym był prezydentem, poleciłbym grupie w DOJ zacząć przeglądać ich zeznania."
Kinzinger dodał: „Jeśli republikanie akceptują to, muszą uznać standard, który sami ustanowili."
Były prawodawca Partii Republikańskiej odpowiadał na wpis Julii Davis z The Daily Beast, która napisała, że „Departament Sprawiedliwości wszczął dochodzenie karne wobec E. Jean Carroll, byłej felietonistki magazynowej, która oskarżyła prezydenta Donalda Trumpa o napaść seksualną, według wielu źródeł zaznajomionych ze sprawą."
Trump bada Carroll pod kątem rzekomego krzywoprzysięstwa podczas procesu, w którym pozwała prezydenta, choć eksperci są sceptyczni co do zasadności sprawy. W przedziale między dwiema kadencjami prezydenckimi ława przysięgłych uznała Trumpa za winnego napaści seksualnej na E. Jean Carroll, gdy był on jeszcze najbardziej znany jako magnat nieruchomości, a ona była sławną pisarką. Trump wielokrotnie zaprzeczał oskarżeniom, jednak Carroll przedstawiła wystarczające dowody, by ława przysięgłych stwierdziła w sądzie cywilnym, że Trump rzeczywiście dopuścił się napaści seksualnej na nią. Zasądzono na jej rzecz ponad 88 milionów dolarów w dwóch oddzielnych procesach.
Kinzinger, były oficer Sił Powietrznych, jest zagorzałym krytykiem Trumpa, mimo że sam deklaruje poglądy konserwatywne. Na początku tego miesiąca pojawił się w CNN, by skrytykować politykę zagraniczną prezydenta i jego stosunek do wojska.
„Nie przypominam sobie, żeby sekretarz obrony kiedykolwiek prowadził kampanię dla kogokolwiek. Czy nie jesteśmy w stanie wojny? Myślałem, że jesteśmy w stanie wojny" – powiedział Kinzinger w CNN. Dodał następnie, że sekretarz obrony Pete Hegseth wysłał wojsku sygnał, że „nie traktuje tego poważnie… Słyszałem od więcej znajomych negatywne opinie o Pete Hegsethu niż o jakimkolwiek innym sekretarzu obrony. Nie zaczęło się tak. Początkowo robili pewne rzeczy, które im się podobały — redukcja części dodatkowych szkoleń, które każdy żołnierz musiał odbywać — ale zamieniło się to w show. Zamieniło się to w spektakl."
Kinzinger dodał, że wielu wojskowych jest wściekłych na brak przejrzystości Trumpa i wojnę z Iranem.
„Wielu z nich jest w taki czy inny sposób zaangażowanych w wojnę z Iranem i znali prawdę" – powiedział Kinzinger. „Niektóre rakiety przebijały się przez systemy obrony, a Hegseth wychodził i mówił, że wszystko jest fantastyczne i doskonałe i że wygraliśmy. Myślę więc, że zaufanie wojska do Pete'a Hegsetha zostało poważnie nadszarpnięte."
Ostrzegał też, że Trump szkodzi Partii Republikańskiej poprzez to, co opisuje jako rytuały upokorzenia.
„Poprosił ich, by zaakceptowali, że jego 91 aktów oskarżenia to polityczne polowanie na czarownice — i tak zrobili, zamieniając jego zdjęcie z aresztu w narzędzie fundraisingowe" – napisał Kinzinger. „Każda kolejna prośba była większa od poprzedniej. Każda kapitulacja wymagała od nich więcej — większej gotowości do zaprzeczania własnym oczom, własnym wartościom, własnym wcześniej deklarowanym przekonaniom."
Dodał: „Za każdym razem, gdy MAGA akceptuje coś, co wcześniej uznaliby za nie do przyjęcia, władza Trumpa nad nimi staje się silniejsza, nie słabsza. Bo teraz zapłacili cenę. Powiedzieli swoim sąsiadom, rodzinom, współpracownikom, że w to wierzą. Wycofanie się oznaczałoby przyznanie się do błędu. A ruch na to nie pozwala."


