Mimo braku doświadczenia w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego, lojalista Donalda Trumpa, Bill Pulte, jest teraz pełniącym obowiązki dyrektora wywiadu narodowego po rezygnacji Tulsi Gabbard. Wielu krytyków Pulte'a wskazuje, że jego doświadczenie dotyczy rynku nieruchomości, a nie bezpieczeństwa narodowego. Profesor prawa na Uniwersytecie Michigan, Leah Litman, uważa, że Pulte stanowi „realne zagrożenie" zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego, jak i wolności obywatelskich.
Podczas wystąpienia na początku czerwca w podcaście The New Republic „The Daily Blast" Litman przedstawiła szereg powodów, dla których uważa Pulte'a za fatalny wybór na stanowisko wcześniej zajmowane przez Gabbard (która stwierdziła, że rezygnuje, aby opiekować się mężem cierpiącym na rzadką postać raka kości). Ostrzegła również, że to mianowanie wpisuje się w ogólną strategię prezydenta Trumpa, polegającą na wykorzystywaniu rządu federalnego jako narzędzia zemsty na politycznych przeciwnikach.
Od 2025 roku Pulte pełni funkcję dyrektora Federalnej Agencji Finansowania Mieszkalnictwa (FHFA) oraz przewodniczącego rad nadzorczych Fannie Mae i Freddie Mac. Będzie kontynuował pracę w obszarze mieszkalnictwa w ramach drugiej administracji Trumpa, jednocześnie pełniąc obowiązki dyrektora wywiadu narodowego.
„To jest tak absurdalne, że aż śmieszne" — powiedziała Litman prowadzącemu Gregowi Sargentowi, byłemu felietoniście Washington Post. „Zawsze trudno byłoby znaleźć gorszego, bardziej absurdalnego dyrektora DNI niż Tulsi Gabbard, a Trump mógł właśnie to osiągnąć. Bill Pulte ma zerowe doświadczenie w zakresie bezpieczeństwa narodowego. Przez ostatnie około 18 miesięcy zajmował się, jak sugerowałeś, jedynie zbieraniem haków na politycznych wrogów Donalda Trumpa i składał doniesienia karne w tym, co nazywam oszustwem hipotecznym — oskarżając ludzi o oszustwo hipoteczne polegające na błędnym przedstawianiu domu jako głównego miejsca zamieszkania, podczas gdy, jak donoszą różne media, wiele osób to robi i może to być przypadkowe. Poza tym te sprawy karne nigdzie nie zmierzają."
Profesor prawa dodała: „A zatem myśl, że będziemy mieć dyrektora wywiadu narodowego, który jest skłonny do fabrykowania oskarżeń i atakowania politycznych wrogów prezydenta, jest przerażająca, gdy weźmie się pod uwagę ogromne uprawnienia wchodzące w skład naszego aparatu bezpieczeństwa narodowego."
Gdy Sargent skrytykował „gotowość Pulte'a do angażowania się w nadzwyczajną korupcję w celu atakowania wrogów Trumpa", Litman nie miała nic do zarzucenia.
„Myślę, że to podobna historia jak ta, która przydarzyła się pełniącemu obowiązki — lub audycjonującemu — prokurator generalnemu Toddowi Blanche'owi" — powiedziała Litman Sargentowi. „Donald Trump chce ludzi gotowych mu się podporządkować i całkowicie skłonnych do przekraczania wszelkich prawnych barier w imię lojalności. Więc tak, masz rację. Chce dać komuś takiemu więcej władzy. Mamy rozległy aparat federalny — uprawnienia organów ścigania są szerokie — ale bledną w porównaniu z tym, co posiada państwo bezpieczeństwa narodowego... Jeśli widziałeś lub słyszałeś część prawicowego środowiska, które faktycznie było podekscytowane tym wyborem — jak Steve Bannon, na przykład, rozmawiający z Jackiem Posobiecem — mówili o tym, że być może pozwoli to Billowi Pulte'owi ścigać terroryzm krajowy oprócz terroryzmu zagranicznego. I przez to naprawdę mieli na myśli protestujących przeciwko ICE (Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł)."
Profesor prawa kontynuowała: „A więc tak, myślę, że osoby podekscytowane tym wyborem są podekscytowane właśnie dlatego, że wyobrażają sobie uzbrojenie aparatu bezpieczeństwa narodowego. A osoby zaniepokojone lub wahające się są zaniepokojone lub wahające się dokładnie z tego samego powodu."


