Wieloletni komentator finansowy Jim Cramer jest zaniepokojony. Podczas gdy prezydent Donald Trump i jego sojusznicy klaszczą w związku z piątkowym pozytywnym raportem o zatrudnieniu, Cramer uważa, że nie poświęcają wystarczającej uwagi potrzebom ekonomicznym „zmagających się Amerykanów".
Choć informacja o wzroście liczby miejsc pracy o 172 000 jest teoretycznie dobra, Cramer napisał, że jest „zaniepokojony tym, że administracja nie jest wrażliwa na ogromną liczbę ludzi, którzy borykają się z problemami z powodu cen benzyny i wyższych stóp procentowych".
Szczególnie skrytykował dyrektora Krajowej Rady Gospodarczej Kevina Hassetta, który pojawił się w piątkowym programie Cramera na CNBC, gdzie urzędnik zdawał się sugerować, że pozytywny raport o zatrudnieniu oznacza, że Fed powinien podnieść stopy procentowe. Cramer nie był zadowolony z tego, co usłyszał.
„Kevin, jestem trochę zaskoczony tobą," odparł Cramer. „Brzmisz jak ktoś, kto należy do grupy mówiącej, że musimy podnosić stopy procentowe, i to jest trochę rozczarowujące. I mówię, że to rozczarowujące, bo jeśli słuchasz rozmowy z Dollar General [...] usłyszysz rzeczy zupełnie inne od tego, co mówisz — że jest w tym kraju grupa ludzi, jeśli posłuchasz tych, którzy budują domy i próbują je sprzedać, grupa ludzi w tym kraju, która jest bardzo pozbawiona praw."
Hassett próbował następnie wycofać się ze swojej sugestii dotyczącej podwyżki stóp, ale Cramer nie odpuszczał, kwestionując twierdzenie urzędnika, że „wszyscy mają się dobrze".
„Mówisz, że wszyscy mają się dobrze," argumentował Cramer. „Znaczna część ludzi w tym kraju nie ma się dobrze, a oni potrzebują pomocy Fed. Jestem zaskoczony, że nie odnosisz się do tych ludzi — do ludzi zarabiających mniej niż czterdzieści tysięcy dolarów w tym kraju, którzy potrzebują pomocy, których świadczenia SNAP zostały obcięte, którzy mają wyższe ceny benzyny z powodu wojny z Iranem. Co z nimi?"
Chociaż większość ich debaty skupiała się na stopach procentowych, jak zauważył Cramer, skupianie się na pozytywnych wskaźnikach ekonomicznych ignoruje również ceny gazu, które gwałtownie wzrosły w wyniku decyzji Trumpa o rozpoczęciu wojny z Iranem. Chociaż ceny gazu nieco spadły od szczytu w połowie maja, wciąż są wyższe o ponad 40 procent w porównaniu z lutym.
Co więcej, w czwartek liderzy branży naftowej ostrzegli Trumpa, że ceny prawdopodobnie znacząco wzrosną w nadchodzących tygodniach. W USA najgorsze wzrosty kosztów ropy zostały powstrzymane przez sięganie do rezerw, ale te zapasy są już „na niebezpiecznie niskim poziomie" i wkrótce się wyczerpią. Sprawę komplikuje fakt, że nawet gdyby Trump jutro zawarł umowę kończącą wojnę i otworzył Cieśninę Ormuz, produkcja potrzebowałaby jeszcze miesięcy, aby wzrosnąć i obniżyć koszty.
Gdy Cramer naciskał Hassetta w kwestii tych codziennych problemów uderzających w kieszenie Amerykanów, ten ostatni nie mógł zrobić nic innego, jak uciec się do blefowania.
„Cóż, oczywiście, zależy nam na wszystkich," stwierdził Hassett.
„Naprawdę?" odparł Cramer sceptycznie.

