Prezydent Donald Trump mianował Billa Pulte, zamożnego urzędnika ds. finansowania mieszkalnictwa i wnuka założyciela PulteGroup, na pełniącego obowiązki dyrektora wywiadu narodowego bez uprzedniego poświadczenia bezpieczeństwa ani procesu weryfikacji.
CNN poinformowało, że trzy źródła potwierdziły, iż Pulte nie miał dowodów nawet na najniższy poziom poświadczenia bezpieczeństwa przed mianowaniem go na stanowisko nadzorujące wszystkie 18 amerykańskich agencji wywiadowczych, w tym CIA i NSA.

Trzy źródła poinformowały CNN, że amerykański biznesmen nie ma doświadczenia w wywiadzie, szpiegostwie ani bezpieczeństwie narodowym. Jedno ze źródeł odpowiedziało wprost: Pulte nie przeszedł żadnego wcześniejszego procesu weryfikacji.
Sen. Mark Warner (D-VA), czołowy demokrata w Senackiej Komisji ds. Wywiadu, wyraził zaniepokojenie, argumentując, że Pulte nie daje dowodów na to, że będzie respektował dostęp do informacji niejawnych.
Od tamtej pory pojawiła się dwupartyjna krytyka — lider większości senackiej John Thune (R-SD) wezwał do mianowania profesjonalistów, a sen. Thom Tillis (R-NC) stwierdził, że Pulte nie ma szans w Senacie.
Trump zasugerował, że teorie spiskowe dotyczące wyborów były motywacją tego wyboru, mówiąc dziennikarzom w czwartek: „Może dowiedzieć się pewnych rzeczy na temat sfałszowanych wyborów."
Ustawa tworząca stanowisko dyrektora wywiadu narodowego w 2004 roku stanowi, że kandydaci muszą posiadać rozległą wiedzę w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego.
Obejrzyj poniższy film.
Twoja przeglądarka nie obsługuje tagu wideo.

