Była funkcjonariuszka więzienia Metropolitan Correctional Center na Manhattanie, Tova Noel, zeznawała w tym tygodniu przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów, ujawniając nowe szczegóły dotyczące nocy, w której Jeffrey Epstein zmarł w 2019 roku – jednak pozostawiła bez odpowiedzi pytania dotyczące tajemniczego obrazu zarejestrowanego przez kamery monitoringu, który podsycił teorie spiskowe – donosi ABC News.
Noel pozostaje kluczową postacią w sprawie śmierci Epsteina, gdyż oskarżono ją o fałszowanie rejestrów w noc śmierci skazanego handlarza ludźmi. Jej zaangażowanie sprawiło, że stała się celem gróźb i spekulacji na temat tego, czy odegrała rolę w ułatwieniu lub zatuszowaniu jego śmierci.
W listopadzie 2019 roku Noel i inny strażnik więzienny zostali oskarżeni o fałszowanie dokumentów w celu stworzenia pozoru, że przeprowadzili rutynowe obchody. Prokuratorzy twierdzili, że oboje funkcjonariusze spędzili większość swoich zmian przy biurkach, przeglądając internet, pozostawiając osadzonych w Specjalnym Oddziale Mieszkalnym bez nadzoru przez osiem godzin, aż do momentu, gdy Epstein został znaleziony bez przytomności w swojej celi.
Zarówno Noel – weteranka Gwardii Narodowej, która służyła podczas operacji Enduring Freedom w Kuwejcie – jak i jej koleżanka ostatecznie zawarły ugodę z prokuratorami. Ich sprawy zostały umorzone w grudniu 2021 roku, jak podaje raport.
Podczas zeznań Noel odniosła się do jednej z najbardziej uporczywych tajemnic związanych ze śmiercią Epsteina: dokumenty Departamentu Sprawiedliwości ujawniają, że śledczy zaobserwowali „pomarańczowy kształt przemieszczający się po schodach w kierunku izolowanego, zamkniętego oddziału", w którym znajdowała się cela Epsteina, około godziny 22:39 9 sierpnia 2019 roku, według raportu CBS News.
Noel zaprzeczyła, jakoby cokolwiek wiedziała o niewyjaśnionym pomarańczowym błysku. „Mówiąc szczerze, nie wiem, co to jest ani kto to jest. Bo nigdy nie wróciłam na oddział i nigdy nie nosiłam przy sobie niczego pomarańczowego, i nigdy nikomu w SHU nie wydałam niczego pomarańczowego – nie tylko Epsteinowi, ale nikomu" – powiedziała, zgodnie z protokołem.
Według ABC News zakwestionowała ona również, że czas pojawienia się pomarańczowego błysku pokrywa się z momentem, w którym przeprowadzała tego wieczoru liczenie osadzonych.
Poza tajemniczymi nagraniami, Noel zrzuciła winę na systemowe nieprawidłowości w samej placówce. Powiedziała ustawodawcom, że Metropolitan Correctional Center borykało się z chronicznym brakiem personelu i nieodpowiednim szkoleniem, a ona sama nigdy nie była właściwie przeszkolona do pracy w oddziale, w którym przebywał Epstein.
Przyznając się do własnych błędów popełnionych w noc śmierci Epsteina, Noel poprosiła ustawodawców o możliwość pójścia naprzód i zdystansowania się od swojego związku ze skompromitowanym przestępcą seksualnym.


