Republikanin ubiegający się o stanowisko gubernatora doznał brutalnego upokorzenia na scenie, gdy moderator rozprawił się z absurdalnym twierdzeniem na temat wenezuelskich gangów. Scott Bottoms, republikanin zRepublikanin ubiegający się o stanowisko gubernatora doznał brutalnego upokorzenia na scenie, gdy moderator rozprawił się z absurdalnym twierdzeniem na temat wenezuelskich gangów. Scott Bottoms, republikanin z
Kandydat GOP zawstydzony na scenie, gdy jego „dziwne" twierdzenie o wenezuelskim gangu upada
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem crypto.news@mexc.com
Republikanin ubiegający się o stanowisko gubernatora doznał brutalnego upokorzenia na scenie, gdy moderator obalił jego absurdalne twierdzenia dotyczące wenezuelskich gangów.
Scott Bottoms, kandydat Partii Republikańskiej w prawyborach na gubernatora Kolorado, wycofał się ze swojego twierdzenia, że w stanie przebywa ponad 50 000 członków wenezuelskich gangów – w nagraniu opublikowanym przez lokalnego dziennikarza Kyle'a Clarka.
„Twierdził pan bez przedstawiania dowodów, że w Kolorado przebywa od 45 000 do 50 000 członków gangu Tren de Aragua" – powiedział Clark do Bottomsa. Podczas wyborów prezydenckich w 2024 roku politycy i influencerzy związani z ruchem MAGA utrzymywali, że członkowie gangu Tren de Aragua przejmują kontrolę nad częściami Kolorado.
„To od 10 do 20 razy więcej niż wynosi światowa liczebność tego gangu" – powiedział Clark do Bottomsa, nazywając to twierdzenie „dziwnym".
Jąkający się i wyraźnie zdenerwowany Bottoms wyjaśnił, że doszło do nieporozumienia, gdy agenci Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) powiedzieli mu wcześniej, że ponad 50 000 Wenezuelczyków przybyło na teren aglomeracji Denver, ubiegając się o azyl.
„Źle zrozumiałem, co mówił agent ICE" – powiedział Bottoms.
Przyznał: „Pomyliłem się" i zorientował się w tym po powrocie i ponownym skontaktowaniu się z agentami ICE.
Clark oskarżył Bottomsa o „mylenie tego, co widział w wiadomościach", a także ustalił, że skłamał on w kwestii zgody szefów policji na tymczasowe objęcie funkcji zastępców w celu zwalczania wenezuelskich gangów.
Akta FBI uzyskane w drodze pozwu sądowego na podstawie ustawy Freedom of Information Act ujawniają, że zastępca szeryfa hrabstwa Butler wymienił dwie wiadomości e-mail z Thomasem Matthewem Crooksem – napastnikiem, który postrzelił i zranił prezydenta Donalda Trumpa podczas jego wiecu w Butler w Pensylwanii 13 lipca 2024 roku – jeszcze przed zamachem. Treść tych wiadomości pozostaje nieznana. Dokumenty są w znacznym stopniu zaretuszowane.
Judicial Watch ogłosił, że wymusił ujawnienie 48 stron akt FBI w drodze federalnego pozwu. Streszczenie wywiadu FBI z 17 lipca 2024 roku pokazuje, że zastępczyni poinformowała śledczych, iż sprawdziła swoje dokumenty i znalazła dwie wiadomości e-mail od Crooksa – obie „dotyczące [zaretuszowano]". Powiedziała śledczym, że nie miała osobistego kontaktu z Crooksem i nie rozpoznała go, gdy pojawiły się doniesienia o strzelaninie, a o tym połączeniu dowiedziała się dopiero wtedy, gdy dziennikarz New York Timesa skontaktował się z nią w niedzielę wieczorem, zadając pytania.
Dokumenty ujawniają również, że ratownik medyczny z Jednostki Służb Ratunkowych hrabstwa Beaver, który przybył na dach budynku AGR – skąd Crooks strzelał – powiedział FBI, że obserwował, jak oficer jednostki SWAT z hrabstwa Washington wyjął z prawej kieszeni Crooksa „szare zdalne urządzenie z numerycznymi przyciskami i anteną oraz telefon komórkowy" po jego śmierci. Następnie na dach przybyli saperzy, aby zbadać urządzenie. Podczas obecności ratownika pies policyjny „oznaczył" również budynek pod dachem, co spowodowało ewakuację – choć ciało Crooksa pozostało na dachu.
Ratowniczka medyczna stwierdziła zgon Crooksa o godzinie 18:25. Następnie przekazała worek na zwłoki osobie z FBI lub Secret Service, lecz nie była w stanie przypomnieć sobie, z której agencji pochodziła ta osoba – podaje raport.
„Nasz federalny pozew nadal wymusza ujawnianie nowych informacji dotyczących próby zamachu podczas wiecu w Butler" – powiedział Tom Fitton, prezes Judicial Watch. „Naród amerykański zasługuje na pełną przejrzystość w kwestii Thomasa Crooksa, jego kontaktów i tego, dlaczego kluczowe szczegóły tej sprawy pozostają ukryte niemal dwa lata później."
CONTINUE READINGShow less
Działaczka Partii Republikańskiej z Kalifornii stała się w tym tygodniu viralem za coś niezwykłego w jej partii: publiczne obalanie prawicowej teorii spiskowej dotyczącej wyborów – i odmowę ustąpienia, gdy Rasmussen Reports odpowiedział atakiem.
Elizabeth Barcohana, która współpracuje z Los Angeles GOP, zareagowała po tym, jak Rasmussen opublikował twierdzenie, że w jednej partii głosów oddanych w wyborach na burmistrza Los Angeles znalazły się zero głosów na republikańskiego kandydata Spencera Pratta – gwiazdę reality TV z programu The Hills, ubiegającego się o stanowisko burmistrza LA – podczas gdy wszyscy pozostali kandydaci otrzymali tysiące głosów. „Praktycznie każdy kandydat otrzymał głosy z wyjątkiem Spencera Pratta" – napisał Rasmussen. „Niemożliwe."
Barcohana nazwała to fałszem. „Nie, to się nie wydarzyło" – napisała, udostępniając wykres składu partii głosów, pokazujący pomarańczowy pasek Pratta pojawiający się konsekwentnie w każdej pojedynczej partii głosów. „To fake news." Zauważyła ponadto, że Rasmussen wykorzystywał zrzut ekranu NBC wykonany przed tym, jak zespół graficzny stacji poprawił błąd – co oznacza, że „dowód" na fałszerstwo był zrzutem ekranu błędu, który już został naprawiony.
Rasmussen nie ustąpił. Zamiast tego firma sondażowa powiedziała Barcohanie, żeby „się obudziła", wspomniała kogoś, kogo określiła mianem federalnego śledczego, i oskarżyła ją o niezrozumienie „tego, co dzieje się w zakresie krajowej integralności wyborczej".
Odpowiedź Barcohany dla anonimowego użytkownika trafiała w sedno problemu: „DLATEGO właśnie nie widać Republikanów walczących ze wszystkim tym. Nikt nam nie wierzy, cokolwiek powiemy, gdy sprzeciwiamy się rzeczom, które są nieprawdą, co demoralizuje naszych wyborców, więc woleliby po prostu milczeć i nie drażnić gniazda os rozgniewanych wyborców."
Wymiana zdań zwróciła uwagę po obu stronach sceny politycznej. „Jak poradzić sobie z firmą, która istnieje po to, żeby sondować wybory, a potem podważa rzeczywiste wyniki za pomocą szalonych teorii spiskowych?" – zapytał Garrett Archer, dziennikarz danych w ABC15 w Arizonie. Damin Toell, konserwatywny aktywista, był bardziej dosadny, nazywając Rasmussen „zombie-skorupą Rasmussen Reports, która żeruje na śmieciowych teoriach spiskowych bez żadnego zainteresowania tym, jak powstrzymuje Republikanów od głosowania."
Drew Savicki, analityk polityczny, nazwał to „fascynującym widokiem walki kalifornijskiej Republikanki ze spiskowymi teoriami promowanymi przez tak wielu w jej partii."
Strateg Partii Republikańskiej Mike Madrid ujął to prosto: „Chwila... czy to Republikanin stający w obronie matematyki, faktów i dowodów? Cóż to za czary?"
CONTINUE READINGShow less
Żona republikańskiego kandydata na gubernatora przeprosiła w emocjonalnym wystąpieniu za przekazanie darowizny na kampanię Bidena.
Kandydat na gubernatora Oklahomy Gentner Drummond był celem „druzgocących" ataków – powiedziała jego żona Wendy w swoich przeprosinach. Nagrała je i opublikowała w mediach społecznościowych za pośrednictwem kont swojego męża.
„Nie mogę już dłużej stać z boku w milczeniu" – powiedziała wzruszona Wendy Drummond na początku swojego nagrania, któremu towarzyszyła dramatyczna muzyka. „Od dawna chciałam to powiedzieć. To dla mnie po prostu druzgocące patrzeć, jak mężczyzna, którego kocham, jest atakowany za coś, co było moją winą."
Wyjaśniła, że próbowała przekazać darowiznę w wysokości 1000 dolarów na kampanię Bidena w 2020 roku za pośrednictwem swojego konta Apple Pay. Nie zdała sobie jednak sprawy, że konto było powiązane ze wspólną kartą kredytową, którą dzieliła z mężem.
„W 2020 roku usłyszałam coś, co wywołało we mnie tak silne emocje, że popełniłam błąd" – powiedziała Wendy Drummond. „Próbowałam dokonać wpłaty politycznej. Nigdy nie rozmawiałam o tym z Gentnerem."
W nagraniu Wendy zapewniła, że darowizna została anulowana i „ani jeden grosz nie trafił do Joe Bidena."
Według doniesień Newsweeka, darowizna w wysokości 1000 dolarów pojawiła się w dokumentach publicznych i danych dotyczących finansowania kampanii i była wykorzystywana jako amunicja w „zatłoczonym polu" kandydatów ubiegających się o stanowisko gubernatora Oklahomy.
„Teraz polityczni przeciwnicy używają mojego błędu raz za razem, by atakować Gentnera" – powiedziała Wendy w swoich przeprosinach. „I to boli."
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z crypto.news@mexc.com w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.