Must Read
MANILA, Filipiny – Prawie 2 000 matematyków z renomowanych uczelni i instytucji akademickich na całym świecie, w tym z Harvardu, Uniwersytetu Columbia, Uniwersytetu Cambridge i Uniwersytetu Oksfordzkiego, podpisało w czerwcu 2026 roku Deklarację Lejdejską w sprawie Sztucznej Inteligencji i Matematyki, wzywając do nadzoru i etycznego wykorzystania tej technologii w badaniach matematycznych.
Deklaracja ustanawia ramy etyczne dla matematyków, afirmując przede wszystkim prymat ludzkiej autonomii w ich badaniach.
Deklaracja ostrzega: „Rozwój [AI] zagraża autonomii matematyki. Rosnące zaangażowanie firm technologicznych w badania matematyczne zwiększa ryzyko, że pytania badawcze mogą być traktowane priorytetowo ze względu na ich podatność na zautomatyzowaną matematykę, a nie na podstawie oceny ich głębszego znaczenia przez ekspertów."
Innymi słowy, to człowiek powinien wyznaczać kierunki ważnych badań, a nie wybierać je dlatego, że dany temat dobrze współgra ze zautomatyzowanymi narzędziami AI.
Deklaracja wskazuje na problemy związane ze sztuczną inteligencją: jej tendencję do generowania „prawdopodobnych, ale zawodnych (lub wręcz błędnych)" argumentów; niewłaściwe przypisywanie autorstwa i wykorzystywanie chronionych prawem autorskim materiałów w zbiorach danych; oraz „przecenianie" wkładu tej technologii w pracę badawczą.
Aby temu zaradzić, deklaracja kładzie przede wszystkim nacisk na prymat ujawniania stosowanych narzędzi, zobowiązując autorów do zamieszczania w swoich pracach dedykowanej sekcji szczegółowo opisującej korzystanie ze wszystkich zautomatyzowanych systemów i dużych modeli językowych.
Apeluje do badaczy o zapewnienie właściwego przypisania ludzkiej pracy stojącej za każdym syntezowanym wynikiem oraz zagwarantowanie, że odpowiedzialność za poprawność i adekwatność każdego argumentu naukowego pozostanie wyłącznie po stronie ludzkich autorów, którzy muszą osobiście weryfikować każde twierdzenie niezależnie od sposobu jego wygenerowania.
To wezwanie do odpowiedzialności i ustanowienia etycznych ram dla AI jest podobne do wcześniejszych inicjatyw z innych dziedzin, takich jak medycyna, edukacja i dziennikarstwo. Pojawia się w kontekście majowego badania, które – jak informuje CNET – wykryło 146 900 fałszywych cytowań wygenerowanych przez AI w artykułach naukowych w głównych bazach danych, takich jak arXiv i PubMed Central. To „pewne siebie halucynowanie" grozi zaśmieceniem literatury nieistniejącymi odniesieniami i błędnymi wynikami, co może wprowadzać w błąd przyszłych badaczy opierających swoje prace na tych wadliwych podstawach.
Deklaracja wzywa również pilnie do „znacznie zwiększonej" regulacji rządowej i publicznego nadzoru nad branżą technologiczną, zwracając uwagę na udział AI w programach wojskowych, masowej inwigilacji, tworzeniu technologii sprzyjających dezinformacji lub podważających procesy demokratyczne, a także na jej wpływ na środowisko.
Apeluje do rządów o zapewnienie silniejszej ochrony dzieł objętych prawem autorskim oraz o budowę publicznej infrastruktury obliczeniowej na poziomie uczelni, krajowym i międzynarodowym. Finansując publiczne alternatywy dla technologii zastrzeżonych, konkretnie klastry komputerowe do modelowania matematycznego i uczenia maszynowego, decydenci mogą zapewnić, że narzędzia odkryć naukowych pozostaną przejrzyste i niezależne od prywatnej kontroli korporacyjnej.
Wiele narzędzi AI jest dziś w rękach dużych prywatnych firm technologicznych. W USA senator Bernie Sanders proponuje radykalne rozwiązanie, argumentując, że społeczeństwo powinno mieć 50-procentowy udział w firmach AI za pośrednictwem proponowanej przez niego ustawy American AI Sovereign Wealth Fund Act.
Żądanie matematyków dotyczące publicznego nadzoru, poza kwestiami integralności akademickiej i badawczej, wynika również z obaw dotyczących potęgi skomercjalizowanych podmiotów AI, które są obecnie motywowane do przesadnego reklamowania swoich produktów.
W kwestii kształtowania polityki deklaracja stwierdza: „Branża technologiczna ma obecnie silne komercyjne bodźce do zawyżania możliwości swoich produktów. Przy podejmowaniu decyzji politycznych należy konsultować się z ekspertami, w tym matematykami, a nie opierać się na komunikatach prasowych czy popularnych doniesieniach na temat wyników matematycznych."
Wśród sygnatariuszy Leslie Ann Goldberg, kierownik katedry informatyki na Uniwersytecie Oksfordzkim, stwierdziła: „…badania w matematyce (i w dyscyplinach matematycznych, takich jak teoretyczna informatyka) prawie zawsze opierają się na wcześniejszych badaniach, dlatego dla naukowców zasadnicze znaczenie ma wiedza, że wyniki w literaturze są poprawne."
„Niedokładne szkice generowane przez AI są tanie w produkcji i istnieje ryzyko zaśmiecenia literatury twierdzeniami o wynikach, które są po prostu błędne. Kiedy to nastąpi, błędy prawdopodobnie się rozprzestrzenią, gdy nowe wyniki będą budowane na wadliwych podstawach. Z zadowoleniem przyjmuję zalecenia Deklaracji Lejdejskiej, w szczególności dotyczące ujawniania używanych narzędzi oraz dalszego publikowania w recenzowanych czasopismach" – powiedziała. – Rappler.com

