Miliarder Tom Steyer oficjalnie wycofał się z wyścigu o fotel gubernatora Kalifornii w 2026 roku.
Steyer przegrał zarówno z demokratą i byłym Sekretarzem Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych Xavierem Becerą, jak i z republikaninem, byłym gospodarzem Fox News Stevem Hiltonem. Podczas gdy Becerra stosunkowo szybko po Wieczorze Wyborczym awansował do drugiej tury, Steyer i Hilton nadal rywalizowali ze sobą aż do wtorkowego wieczoru.
Na niekorzyść Steyera działał fakt, że potrzebowałby on mniej więcej jednej trzeciej z pozostałych około 1,3 miliona głosów, w tym z ludnych hrabstw takich jak Fresno i Riverside, które nie są zamieszkałe przez dużą liczbę wysokodochodowych progresistów, którzy z większym prawdopodobieństwem popieraliby Steyera.
„Tom Steyer ubiegał się o stanowisko gubernatora Kalifornii jako krzyżowiec klimatyczny popierany przez organizację polityczną Berniego Sandersa, Our Revolution" – napisał Armand Manoukian z MS NOW w czwartek. „Wydał również co najmniej 216 milionów dolarów własnych pieniędzy na kampanię – i ostatecznie to było jedyne, co wyborcy zdawali się pamiętać. Przy przeliczonych prawie 58 procentach głosów zajmuje trzecie miejsce."
„Czas nie sprzyja ultrabogatym" – dodał Manoukian. „W marcowym sondażu YouGov 77 procent dorosłych stwierdziło, że bogaci mają zbyt dużą władzę polityczną, a 52 procent stwierdziło, że rząd powinien starać się zmniejszyć udział majątku posiadanego przez miliarderów. Ponad połowa dorosłych powiedziała w majowym sondażu Politico, że koszty utrzymania są 'najgorsze, jakie pamiętają'. Na tym tle kandydaci finansujący się z własnych środków – niegdyś marzenie rekruterów – stali się trudniejszym przypadkiem do sprzedania."
Rozmawiając z tym dziennikarzem dla Salon w 2020 roku, Steyer argumentował, że jego filozofia polityczna opiera się na idei regulowania wolnego rynku w celu ochrony środowiska i praw pracowniczych.
„Ludzie zawsze chcą mówić 'wolny rynek'" – powiedział Steyer Salon w tamtym czasie. „Mam na myśli, to były słowa, których użyłeś, 'struktury gospodarki wolnorynkowej'. Nie ma wolnych rynków! Każdy rynek ma zasady. Czy więc musimy zmienić zasady na rynku? Zdecydowanie tak! Cały pomysł wolnego rynku, jakby Bóg zstąpił i w stanie natury stworzył wolny rynek? Czegoś takiego nie ma. Pomyślcie tylko o rynku pracy: Dawno temu mogłem zatrudnić 12-letniego dzieciaka za 25 centów dziennie i pracować z nim przez 14 godzin dziennie. Teraz nie można."
Dodał: „Wiecie dlaczego? Bo zmienili zasady. Bo wszystkie rynki rządzą się zasadami. Powiem to: niekontrolowany kapitalizm w tym względzie zawiódł i zawiedzie. Droga, którą podążamy, zawiodła i zawiedzie."


