Ponad rok po powrocie prezydenta Donalda Trumpa do urzędu Departament Sprawiedliwości nie tylko został przekształcony w narzędzie służące jego własnym celom politycznym, ale także wydrążony do tego stopnia, że ledwo funkcjonuje – powiedziała Sarah Fitzpatrick, dziennikarka The Atlantic, w rozmowie z Nicolle Wallace z MSNBC w czwartkowym wydaniu programu „Deadline: White House".
Dzieje się to w kontekście doniesień, że administracja Trumpa nadal rozważała zakulisowe sposoby wdrożenia swojego „Funduszu Anty-Upolitycznienia", mającego wypłacać pieniądze sprzymierzeńcom prezydenta oskarżonym o przestępstwa – nawet po tym, jak Departament Sprawiedliwości poinformował, że odkłada tę kwestię na półkę.

„Sarah, dokąd to zmierza wewnątrz Departamentu Sprawiedliwości?" – zapytała Wallace, zauważając, że ogromna liczba prokuratorów DOJ masowo rezygnowała ze stanowisk, zamiast wykonywać nielegalne polecenia i inne politycznie nacechowane dyrektywy. „Czy fundusz do ciemnych celów wywołuje podobne napięcia?"
„Mówi mi się, że morale nigdy nie było niższe z różnych powodów" – powiedziała Fitzpatrick. „Myślę, że czas na masowe rezygnacje już minął. Ludzie, którzy by to zrobili, w większości już odeszli lub zostali zmuszeni do odejścia."
Wszystko, co teraz pozostało – kontynuowała – „to szczątkowy personel, od którego oczekuje się robienia więcej za mniej. Mamy grupę ludzi, którzy czują odpowiedzialność za to, by, po pierwsze, trzymać głowę nisko. Obawiają się testów na wariografie. Obawiają się nawet tego, by być postrzeganymi jako polityczni, nie mówiąc już o posiadaniu jakiejkolwiek przynależności politycznej. I myślę, że widać, jak wiele osób po prostu opuszcza głowę i stara się przeżyć dzień po dniu."
To, zdaniem Fitzpatrick, jest częścią powodu, dla którego tak trudno jest teraz relacjonować sprawy DOJ.
„Zostało po prostu tak mało ludzi, i są bardzo, bardzo przestraszeni" – powiedziała Fitzpatrick.
„Oczywiście w Departamencie Sprawiedliwości są osoby, które naprawdę wierzą, że ten fundusz uzbrojeniowy był absolutnie świetnym pomysłem... i po prostu uważały, że wdrożenie nie zostało dobrze przeprowadzone, było zbyt publiczne, zbyt ostentacyjne" – dodała Fitzpatrick. Niemniej jednak „istnieje prawdziwe napięcie wewnątrz Departamentu Sprawiedliwości i wśród kierownictwa, i zobaczymy, jak to się rozegra, gdy będą musieli bronić tego funduszu przed sądem."
- YouTube youtu.be
