Must Read
Czy do skazania wiceprezydent Sary Duterte przed sądem impeachmentowym naprawdę potrzeba 16 głosów?
To konwencjonalne stanowisko jest ponownie analizowane przed jej procesem impeachmentowym, w obliczu niestabilności w Senacie, gdzie liczni senatorowie-sędziowie zmagają się z batalami prawnymi, które mogą uniemożliwić im udział w głośnych obradach rozpoczynających się w lipcu.
Jedna ze szkół myślenia argumentuje, że w związku z aresztowaniem jednego z senatorów próg ten mógłby zostać obniżony.
Artykuł XI, Sekcja 3 (6) Konstytucji stanowi: „Żadna osoba nie zostanie skazana bez zgody dwóch trzecich wszystkich członków Senatu."
Artykuł VI, Sekcja 2 tej samej konstytucji określa również skład Senatu na 24 członków.
Podstawowa algebra wskazuje, że do skazania urzędnika podlegającego impeachmentowi konieczne jest uzyskanie 16 głosów.
Jednak niektórzy prawnicy, w tym emerytowany sędzia Sądu Najwyższego Antonio Carpio, twierdzą, że przy ustalaniu większości lub kworum w Senacie nie można uwzględniać osób zdyskwalifikowanych przez prawo z powodu zawieszenia w pełnieniu obowiązków.
Jak dotąd senator Jinggoy Estrada jest zatrzymany w związku z niepodlegającymi kaucji sprawami o grabież i korupcję, w związku z jego domniemaną rolą w skandalu korupcyjnym dotyczącym kontroli przeciwpowodziowej.
„Ponieważ Estrada jest objęty aresztem tymczasowym i zawieszony w pełnieniu obowiązków, nie może wykonywać funkcji i uprawnień swojego urzędu, w tym prawa do głosowania jako senator" – powiedział Carpio serwisowi Rappler.
Część doświadczonych prawników przyjęła stanowisko Carpio.
Abdiel Dan Fajardo, były prezes Zintegrowanej Izby Adwokackiej Filipin, wskazuje dwa przypadki uniemożliwiające senatorom sprawowanie urzędu z wyboru lub głosowanie w pracach Senatu.
Pierwszy ma miejsce wtedy, gdy urzędnik publiczny jest oskarżony o korupcję, grabież lub podobne przestępstwa kryminalne. Fajardo powołuje się na Ustawę Republiki nr 3019, czyli Ustawę o zwalczaniu korupcji i nieuczciwych praktyk, oraz Ustawę Republiki nr 7080, czyli Ustawę o grabieży, które zawieszają urzędnika publicznego postawionego przed takimi zarzutami.
Drugi przypadek, jak stwierdził, zachodzi „gdy urzędnik publiczny jest objęty aresztem tymczasowym za przestępstwo niepodlegające kaucji (niekoniecznie korupcję lub grabież) lub odbywa karę kryminalną."
Fajardo przytacza dwa orzeczenia na poparcie swojego argumentu: People v. Maceda oraz Trillanes v. Pimentel. Rezolucje te stanowią: „Wszyscy więźniowie, zarówno przebywający w areszcie tymczasowym, jak i odbywający prawomocny wyrok, nie mogą wykonywać swojego zawodu ani prowadzić żadnej działalności gospodarczej lub zawodowej, ani sprawować urzędu z wyboru lub mianowania, podczas pozbawienia wolności."
Paolo Tamase, zastępca dziekana Wydziału Prawa Uniwersytetu Filipin i profesor prawa konstytucyjnego, stwierdził, że argument przedstawiony przez Carpio uważa za przekonujący.
„Konwencjonalny pogląd otwiera możliwość, że niektóre funkcje Senatu nie będą mogły być realizowane — np. ratyfikacja traktatu — jeśli liczba funkcjonujących członków będzie niższa niż progi wymagane przez Konstytucję" – powiedział Tamase serwisowi Rappler.
Tamase zaznaczył jednak, że Senat nie osiągnął jeszcze „nadzwyczajnego punktu", który uzasadniałby przyjęcie tego „wyłaniającego się poglądu".
„Myślę, że musimy uznać i zaakceptować, że jesteśmy w bezprecedensowych czasach pod względem liczby senatorów potencjalnie stojących w obliczu zarzutów karnych, a także agendy Senatu (np. impeachment). Choć konwencjonalny pogląd miał sens przez większą część naszej historii, wyłaniający się pogląd wydaje się przekonujący, jeśli zależy nam na funkcjonującym Senacie i funkcjonujących procesach konstytucyjnych" – powiedział Tamase serwisowi Rappler.
„W konwencjonalnym poglądzie tkwi mądrość, że należy wyczerpać wszelkie wysiłki na rzecz budowania konsensusu. Przy dwóch senatorach będących dotychczas „nieczynnymi", uważam, że powinniśmy trzymać się powszechnie rozumianego sposobu liczenia głosów. Na razie" – dodał.
Główna prokurator Izby Reprezentantów Jinky Luistro uważa, że próg skazania powinien zależeć od łącznej liczby senatorów-sędziów uczestniczących w procesie.
„Jeśli możesz uczestniczyć, jeśli możesz brać udział, jeśli możesz głosować, to reprezentujesz interesy narodu filipińskiego. Ale jeśli jesteś poza zasięgiem jakichkolwiek środków przymusu, nie stawiłeś się i nie głosowałeś, dlaczego miałbyś być wliczany do liczby głosów wymaganych?" – powiedziała Luistro, zaznaczając, że jest to jej osobista opinia.
Wicemarszałek Senatu i pełniący obowiązki Marszałka Senatu Win Gatchalian w oświadczeniu z 10 czerwca stwierdził już, że próg skazania powinien wynosić 16.
„Pozostanie on na poziomie 16 głosów niezależnie od tego, ilu senatorów weźmie udział w procesie, który blok kontroluje izbę lub kto przewodniczy sądowi impeachmentowemu" – dodał.
Poprzednik Wina, Alan Peter Cayetano, który wciąż kwestionuje swoje odwołanie, ostrzegał wcześniej przed próbami obniżenia liczby głosów potrzebnych do skazania Duterte, rzekomo podobnymi do sposobu, w jaki sam został odsunięty od władzy, mimo że blok Gatchaliana dysponował jedynie 12 głosami.
Blok Gatchaliana wykorzystał orzeczenie Sądu Najwyższego z 1949 roku dotyczące ustalania kworum, aby usunąć Cayetano z funkcji Marszałka Senatu, mimo że brakowało mu zwykłych 13 głosów.
Tamase powiedział serwisowi Rappler, że choć przełomowe orzeczenie Avelino v Cuenco „jest pomocne w rozumieniu kworum, nie stanowi autorytetu w kwestii przepisów dotyczących bezwzględnej większości" zawartych w Artykule VI Konstytucji.
Poza Estradą senator Ronald „Bato" dela Rosa — z wyjątkiem jednego dnia w maju — nie uczestniczył w pracach Senatu od listopada, w związku z wydaniem nakazu aresztowania przez Międzynarodowy Trybunał Karny za jego rolę w wojnie narkotykowej byłego prezydenta Rodrigo Duterte. Obecnie ukrywa się.
Inni senatorowie również są lub wkrótce mogą zostać objęci zarzutami grabieży, mianowicie senatorowie Rodante Marcoleta, Joel Villanueva i Chiz Escudero.
Nie będzie to pierwszy raz, gdy pojawiły się dyskusje na temat progu skazania. Podczas procesu byłego prezydenta Josepha Estrady archiwa prasowe wskazywały na początkowe zamieszanie wśród ustawodawców co do tego, czy do usunięcia go ze stanowiska potrzeba 15 czy 16 głosów, ponieważ w tym czasie zasiadało jedynie 22 senatorów.
Ustalenie progu skazania ma szczególne znaczenie w obliczu głębokich podziałów w wysoce niestabilnym Senacie. Uważa się, że blok Gatchaliana dysponuje 12 głosami, podczas gdy blok Cayetano ma ich 10.
Obniżony próg skazania daje zwolennikom skazania więcej przestrzeni do uzyskania wyroku skazującego. – Rappler.com

