Fernando Alonso z Aston Martin stwierdził, że jego samochód ma „najgorszy silnik, bardzo słabe zarządzanie energią, problemy ze skrzynią biegów i problemy aerodynamiczne". (Zdjęcie EPA Images)
BARCELONA: Dwukrotny mistrz świata Fernando Alonso przyznał, że jest „wyczerpany" koniecznością tłumaczenia słabych wyników Aston Martin po kolejnym dnie osiągniętym przed jego hiszpańskimi kibicami.
Alonso wystartuje w niedzielnym Grand Prix Barcelony-Katalonii z ostatniego miejsca – 44-latek po raz pierwszy od 42 wyścigów uzyskał gorszy czas kwalifikacyjny niż jego kanadyjski kolega z zespołu Lance Stroll.
Stroll, syn właściciela zespołu Lawrence'a, zakwalifikował się na 21. miejsce, a jego najlepsze okrążenie było ponad cztery sekundy wolniejsze od George'a Russella na pole position dla Mercedesa.
„Wiedzieliśmy, że mamy najgorszy samochód i najgorszy silnik, i byliśmy bardzo konkretni w każdym dotychczasowym wyścigu, że musimy pracować" – powiedział Alonso na Circuit de Catalunya.
„Powtarzamy to samo i to jest wyczerpujące. Jesteśmy ostatni, wiemy o tym i nie mamy problemu z przyznaniem tego" – powiedział hiszpańskim mediom.
„Mamy najgorszy silnik, bardzo słabe zarządzanie energią, problemy ze skrzynią biegów i problemy aerodynamiczne. Czekamy na drugą połowę roku i mam nadzieję, że uda nam się trochę poprawić, kiedy przyjedzie nowy samochód."
Aston Martin rozpoczął w tym sezonie nowe partnerstwo z Hondą, ale produkuje własną skrzynię biegów, a nad samochodem czuwa wielki projektant F1 i wielokrotny zdobywca tytułów Adrian Newey, który przeszedł z Red Bulla.
Choć połączenie skrzyni biegów z jednostką napędową okazało się jednym z problemów, samochód miał również inne poważne kwestie do rozwiązania.
Zespół rozpoczął sezon z samochodem niezdolnym do pokonania pełnego dystansu wyścigu – kierowcy byli ograniczeni do kilku okrążeń z obawy przed uszkodzeniem nerwów wskutek drgań dochodzących przez kierownicę.
Przyszłość Alonso po tym sezonie pozostaje niepewna, a on prawdopodobnie nie będzie już startował na torze w Barcelonie w Formule 1 – trasa znika z kalendarza po niedzieli aż do 2028 roku.
Madryt, z nowym torem Madring, będzie gospodarzem Grand Prix Hiszpanii we wrześniu.


