Przez dwie dekady Alphabet (GOOGL) generował przychody głównie z reklam, w tym reklam w wyszukiwarce, reklam na YouTube i reklam displayowych w swojej sieci. Podczas telekonferencji wynikowej za Q1 2026, która odbyła się w kwietniu, dyrektor generalny Sundar Pichai opisał zmianę tej struktury.
„Przychody z produktów opartych na naszych modelach generatywnej AI wzrosły o prawie 800% rok do roku. Nasze korporacyjne rozwiązania AI po raz pierwszy stały się głównym motorem wzrostu Cloud" – powiedział Pichai inwestorom, zgodnie z własnym transkryptem relacji inwestorskich Alphabet.
Stwierdzenie to odzwierciedla istotną zmianę w sposobie generowania przychodów przez najszybciej rozwijający się dział Alphabet.
Wyniki finansowe potwierdzają te słowa. Przychody Google Cloud wzrosły o 63% do nieco ponad 20 miliardów dolarów, przekraczając prognozowane przez analityków 18,05 miliarda dolarów, jak podał CNBC. Zysk operacyjny potroił się do 6,6 miliarda dolarów, a marża segmentu wzrosła do 32,9% z 17,8% rok wcześniej.
Wzrost ten był konsekwentny, a nie jednorazowym zdarzeniem. Wzrost przychodów Cloud przyspieszył przez cztery kolejne kwartały, przechodząc z 32% do 34%, następnie do 48% i teraz do 63%.
Więcej o Google:
Utrzymany wzrost przychodów przy jednoczesnym poszerzaniu marż to godna uwagi kombinacja. Wiele firm osiąga szybki wzrost, akceptując niskie marże w zamian za skalę.
Osiągnięcie obu celów jednocześnie zazwyczaj wskazuje, że to rzeczywisty popyt, a nie samo wydawanie pieniędzy, napędza wyniki.
Liczba, która przyciągnęła największą uwagę analityków, to nie wskaźnik wzrostu przychodów AI Google. To był backlog. Backlog Cloud niemal podwoił się kwartał do kwartału do ponad 460 miliardów dolarów, w porównaniu z około 155 miliardami dolarów dwa kwartały wcześniej. Kierownictwo oczekuje, że nieco ponad połowa tego backlogu zostanie przekształcona w rozpoznane przychody w ciągu 24 miesięcy.
Backlog tej wielkości odzwierciedla podpisane zobowiązania, a nie spekulatywne zainteresowanie. Pichai odnotował wiele transakcji o wartości powyżej miliarda dolarów zamkniętych w tym kwartale i powiedział, że liczba transakcji o wartości od 100 milionów do 1 miliarda dolarów podwoiła się rok do roku.
Liczba płatnych miesięcznie aktywnych użytkowników Gemini Enterprise wzrosła o 40% kwartał do kwartału, a istniejący klienci rozszerzyli wydatki o 45% powyżej swoich pierwotnych zobowiązań.
Ta ostatnia liczba jest znacząca. Gdy klienci zwiększają użytkowanie powyżej swoich pierwotnych umów, wskazuje to, że produkt jest aktywnie używany, a nie zakupiony i pozostawiony niewykorzystany.
Wall Street zareagowało na te wyniki w ostatnich tygodniach. Analityk z oceną 5 gwiazdek podniósł szacunki dla biznesu wyszukiwarkowego Alphabet, powołując się na trwałość trendów zaangażowania w AI i wskazując na tę samą liczbę backlogu.
Goldman Sachs podtrzymał ocenę „kupuj" z docelową ceną 400 dolarów przed publikacją wyników, argumentując, że konsensusowe szacunki dla Cloud były już zbyt konserwatywne.
Zmiana ta nie odbyła się kosztem reklam, przynajmniej jeszcze nie. Przychody z wyszukiwania i innych źródeł wzrosły o 19% do 60,4 miliarda dolarów, przy wolumenie zapytań na rekordowym poziomie. Przychody z reklam na YouTube osiągnęły 9,9 miliarda dolarów, wzrastając o 11%.
Pichai przypisał część tego wzrostu AI Overviews i AI Mode, a nie kanibalizacji tradycyjnego wyszukiwania.
Jedna zastrzeżenie warta odnotowania, której sam Pichai nie poruszył, jest to, że wzrost o 800% łatwiej jest osiągnąć z mniejszej bazy. Nawet biorąc to pod uwagę, wielkość backlogu reprezentuje znaczące zobowiązane przychody, a nie mylący procent.
Zmiana przychodów Google nie odbyła się kosztem reklam, przynajmniej jeszcze nie.
Fanjoy&solGetty Images
Pichai był bezpośredni w kwestii ograniczenia stojącego za tymi wynikami. „W krótkim terminie mamy ograniczone możliwości obliczeniowe. Na przykład nasze przychody Cloud byłyby wyższe, gdybyśmy byli w stanie zaspokoić popyt" – powiedział.
Według jego własnych słów, Alphabet traci potencjalne przychody, ponieważ nie może wystarczająco szybko rozbudować infrastruktury, aby sprostać popytowi. To wyjaśnia, dlaczego nakłady inwestycyjne w tym kwartale ponad się podwoiły do 35,7 miliarda dolarów i dlaczego całoroczne wytyczne dotyczące capex na 2026 rok wzrosły do przedziału od 180 do 190 miliardów dolarów, w górę od 91,4 miliarda dolarów wydanych w 2025 roku.
CFO Anat Ashkenazi poinformowała inwestorów podczas telekonferencji relacji inwestorskich, że wydatki w 2027 roku znacząco wzrosną w stosunku do 2026 roku.
Koszt tej rozbudowy jest widoczny w przepływach pieniężnych. Wolne przepływy pieniężne spadły o 47% rok do roku do 10,1 miliarda dolarów. Wydatki na tym poziomie, podczas gdy popyt nadal przewyższa podaż, odzwierciedlają albo silne przekonanie o możliwości, albo malejący margines błędu.
Alphabet nie jest sam w obliczu tego napięcia. Klienci korporacyjni w całej branży już w tym roku zaczęli napotykać własne ograniczenia budżetów na AI, co zwiększa presję na Alphabet, aby zademonstrował, że jego wydatki przekształcają się w trwałe przychody, a nie tylko rosnące koszty.
Rynek zareagował pozytywnie na tę zmianę. GOOGL zyskał około 65% w ciągu ostatniego roku i przekroczył kapitalizację rynkową 4 bilionów dolarów w styczniu, plasując się obok Nvidii, Microsoftu i Apple w tej kategorii.
Morgan Stanley ocenia Alphabet jako „overweight" z docelową ceną 375 dolarów. W nocie do klientów bank wskazał na szacunkową umowę Google na wynajem mocy obliczeniowej z SpaceX, podobno wycenioną na około 50 dolarów za wat, jako sygnał, że Alphabet pozycjonuje swoje produkty AI, aby monetyzować pojemność szybciej niż zakładają obecne modele Wall Street.
Kluczowe pytanie na pozostałą część 2026 roku brzmi, czy przychody z korporacyjnej AI będą nadal rosły szybciej niż koszty amortyzacji związane z nową infrastrukturą.
Komentarze Pichai skutecznie wskazały, którą linię rachunku zysków i strat inwestorzy powinni obserwować najuważniej. To, czy Alphabet urośnie do swoich wydatków, a nie wyda się na wzrost, zadecyduje o tym, czy ten kwartał stanowi punkt zwrotny czy szczyt.
Powiązane: Google DeepMind przygotowuje się na ryzyko wymknięcia się agentów AI spod kontroli
