Siranudh Scott wywołał burzę kontrowersji w maju, gdy ujawnił, że był molestowany seksualnie przez starszego brata i opiekunkę. (Zdjęcie AFP)
BANGKOK: Gorzka sprawa sądowa, w której członkowie jednej z najbogatszych rodzin Tajlandii stają przeciwko sobie, rodzi pytania dotyczące stuletniej ustawy utrwalającej tradycyjne wartości posłuszeństwa i hierarchii.
Przepis znany jako „prawo o niewdzięcznym dziecku" ma na celu ochronę rodziców przed niedbałymi dziećmi.
Umożliwia im cofnięcie darowizn, jeśli ich potomstwo zostanie uznane za niewdzięczne, stosujące przemoc fizyczną, zaniedbujące rodziców na starość — lub odpowiedzialne za poważną szkodę dla reputacji rodziny.
Teraz Siranudh „Psi" Scott, przedstawiciel czwartego pokolenia rodziny miliarderów stojącej za tajlandzkim imperium piwa Singha, jest pozywany przez własną matkę.
W maju wywołał burzę kontrowersji, ujawniając, że był molestowany seksualnie przez starszego brata i opiekunkę.
Matka Siranudhа argumentowała, że nadszarpnął on reputację rodziny, i domaga się odzyskania ziemi wartej miliony dolarów, podarowanej Siranudhotovi przez jego nieżyjącego już dziadka.
Siranudh stwierdził, że ustawa odzwierciedla przestarzały pogląd na relacje rodzinne.
„Patrząc na drobny druk, prawo to jest próbą uciszenia wszelkich szkód wyrządzonych nazwisku rodziny. Cokolwiek, co choćby w niewielkim stopniu szkodzi nazwisku, może być uznane przez to prawo za nieposłuszeństwo" — powiedział AFP.
„W liberalnym społeczeństwie, które przywiązuje wagę do dobrostanu dzieci, nie ma dla niego miejsca" — dodał.
Pozew oparty jest na ustawodawstwie z 1908 roku, które prawnie utrwala centralne miejsce rodziny w tajlandzkim społeczeństwie, gdzie od dzieci powszechnie oczekuje się odpłacenia za poświęcenia rodziców poprzez szacunek, posłuszeństwo i wsparcie materialne.
„Choć najbliższe angielskie tłumaczenie brzmiałoby 'niewdzięczność', tajski termin niesie o wiele silniejsze moralne znaczenie" — powiedziała AFP Jiraporn Laocharoenwong, profesor antropologii na Uniwersytecie Chulalongkorn.
„Odnosi się nie tylko do braku docenienia czyjejś dobroci, ale do zdrady lub naruszenia relacji opieki i obowiązku."
Matka Siranudhа, Chiranuj Bhirombhakdi, złożyła pozew w lutym, co skłoniło go do opublikowania swoich zarzutów w mediach społecznościowych.
Sąd dążył do „polubownego rozwiązania, z ostatecznym celem pojednania rodziny" — powiedział dziennikarzom jeden z jej prawnych przedstawicieli po rozprawie.
„Matka przeżywa ogromny stres, ponieważ sprawa ta dotyczy osoby, którą kocha" — dodał.
Nie odpowiedział od razu na prośby AFP o komentarz.
Sprawy rodzinne
Prawnicy powiedzieli AFP, że większość spraw na podstawie przepisu o pietyzm filialnym dotyczy zamożnych rodzin z dużym majątkiem.
Większość jest rozwiązywana w drodze negocjacji za pośrednictwem sądu, a nie wyroków sądowych — powiedziała Pimyaphat Jullaphan z Thailand Lawyers Network, prawnik rodzinny z niemal dwudziestoletnim doświadczeniem.
„Nacisk kładzie się na kompromis, który ma pomóc naprawić relacje rodzinne, a nie na to, by sędzia ogłaszał zwycięzcę i przegranego, co może pozostawić trwałe blizny" — stwierdziła.
W rezultacie sprawy rzadko trafiają na widok publiczny. Jeden wyjątek miał miejsce w 2021 roku, kiedy starsze małżeństwo posiadające stację benzynową pod Bangkokiem pozwało syna i jego żonę po tym, jak zostali poproszeni o opuszczenie rodzinnego domu.
Sąd orzekł na korzyść rodziców, nakazując zwrot nieruchomości, które wcześniej przekazali synowi.
Prawnik ostrzegł też w tym roku tajlandzkiego aktora, że publiczne przyznanie się do braku kontaktu z matką może narazić go na podobny pozew.
„Jest to często stosowane, gdy dzieci zaniedbują opiekę nad rodzicami, co jest jedną z najwyższych wartości w tajskiej kulturze i nie zawsze ma bezpośredni odpowiednik w zachodnich społeczeństwach" — powiedziała Pimyaphat.
Rodzina Bhirombhakdi Siranudhа zajmuje 15. miejsce na liście najbogatszych w Tajlandii według Forbesa, który szacuje ich majątek netto na 1,75 miliarda dolarów.
On i jego matka mają stawić się w sądzie 8 lipca, po tym jak dwie rundy mediacji nie przyniosły rozwiązania sporu.
Władza nad rodziną
Przepis o niewdzięcznym dziecku stanowi część szerszych ram prawnych, które kładą silny nacisk na zachowanie instytucji rodziny.
Prawo tajlandzkie zobowiązuje również rodziców do opieki nad potomstwem, jednak eksperci prawni stwierdzili, że możliwości dochodzenia przez dzieci roszczeń wobec niedbałych rodziców pozostają ograniczone, z wyjątkiem spraw karnych.
A dziecko pozywające rodzica byłoby uznane za sprzeczne z tajskim obyczajem.
„Zamiast pytać jedynie, czy dziecko spłaciło dług wobec rodziców" — powiedział AFP profesor Jiraporn — sprawa Bhirombhakdi „skłania nas do rozważenia warunków, w jakich ten moralny dług powstaje, jest kwestionowany, a nawet łamany".
Siranudh powiedział dziennikarzom, że gdy poinformował członków rodziny o molestowaniu, nakazano mu milczeć, aby chronić reputację rodziny.
„Proszę, zabierzcie swoje pieniądze i władzę" — powiedział po mediacyjnym posiedzeniu sądowym w czerwcu, zwracając się do swojej rodziny.
„Bo mojej godności nie można kupić."