ARLINGTON, 28 czerwca — Lionel Messi wszedł z ławki rezerwowych, aby strzelić szóstego gola na tym turnieju, gdy Argentyna rozgrzała się przed meczem fazy pucharowej Mistrzostw Świata z Zielonym Przylądkiem, pokonując dziś Jordanię 3-1.
Niezniszczalny Messi przewodzi klasyfikacji strzelców w Ameryce Północnej, gdy turniej wchodzi w fazę ostatnich 32 drużyn.
Piłkarze Zielonego Przylądka z pewnością uważnie śledzili mecz — debiutanci sklasyfikowani na 67. miejscu zmierzą się z mistrzami 3 lipca w Miami.
Mając już awans w kieszeni, Messi zaczął mecz na ławce, ale wszedł na boisko po godzinie gry w Teksasie przy ogromnych owacjach, zdobywając trzecią bramkę swojej drużyny rzutem wolnym.
Argentyna zdecydowanie wygrała Grupę J z kompletem punktów po pokonaniu Algierii 3-0 i Austrii 2-0, a wszystkie gole strzelił Messi.
Aktualny mistrz i jego 39-letni talizman wyglądają groźnie, choć w jednej ze słabszych grup.
Mocno zmieniona Argentyna strzeliła w pierwszej połowie dzięki rzutowi wolnemu Giovani Lo Celso i rzutowi karnemu Lautaro Martineza.
Mousa Al-Tamari zmniejszył straty 10 minut po przerwie dla Jordanii, dla której pierwszy Mundial był już zakończony.
Trener Argentyny Lionel Scaloni dokonał dziewięciu zmian, zatrzymując jedynie bramkarza Emiliano Martineza i napastnika Lautaro Martineza z meczu z Austrią.
Jordania została już wyeliminowana po porażkach z Algierią i Austrią, co sprawiło, że mecz był bez znaczenia dla rozgrywek.
Jednak rywalizacja w drużynie Argentyny jest zacięta, a Scaloni chciał, aby jego drużyna dołączyła do Francji i współgospodarzy — Meksyku — z dziewięcioma punktami.
Argentyna chciała również pokazać siłę przed meczem z niespodzianką turnieju — Zielonym Przylądkiem — próbując zostać pierwszą drużyną od Brazylii w 1962 roku, która wygrałaby dwa kolejne Mistrzostwa Świata.
Stadion Dallas Cowboys był wypełniony kibicami Argentyny, a ich drużyna dominowała od początku.
Lo Celso rozpoczął świętowanie, posyłając rzut wolny w 19. minucie, do którego bramkarz Yazeed Abulaila nie zdołał dobiec, niezrozumiale ruszając w przeciwnym kierunku.
Wyraźnie zrelaksowany Messi uśmiechał się szeroko z ławki rezerwowych.
Wkrótce mistrzowie podwoili prowadzenie, gdy Martinez pewnie wykonał rzut karny po weryfikacji VAR, kiedy Marcos Senesi najwyraźniej został kopnięty w twarz podczas próby główki.
Kilka minut po przerwie kibice zaczęli wołać swojego kapitana Messiego, najlepszego strzelca w historii Mistrzostw Świata.
Gdy zdejmował koszulkę, by wejść na boisko, Tamari dobił z bliskiej odległości, zmniejszając straty i wprawiając w osłupienie znaczną część stadionu.
Mecz przypominał po tym sparingowy, zanim Messi nie posłał spokojnego rzutu wolnego na 10 minut przed końcem, dołączając go do hat-tricka z Algierią i dwóch bramek z Austrią. — AFP


