Binance zaczyna obserwować, jak duże ilości środków opuszczają jego platformę. Dzieje się to zaledwie kilka dni przed wejściem w życie europejskich regulacji dotyczących kryptowalut.
Dane DefiLlama pokazują, że giełda odnotowała ponad 750 milionów dolarów netto odpływów w tygodniu rozpoczynającym się 22 czerwca. Nastąpiło to tuż po tym, jak giełda wycofała wniosek o licencję Markets in Crypto-Assets (MiCA) w Grecji.
Giełda odnotowała netto odpływ prawie 400 milionów dolarów w ciągu ostatnich 24 godzin. Inne znaczące odpływy obejmowały 1,9 miliarda dolarów bezpośrednio po ogłoszeniu wycofania wniosku, a następnie 2,5 miliarda dolarów następnego dnia.
Warto również zauważyć, że odpływy te stanowią zaledwie około 0,3% aktywów giełdy o łącznej wartości 132,5 miliarda dolarów.
Źródło: DeFiLlama
Od 1 lipca ramy MiCA będą wymagały od firm kryptowalutowych spełnienia nowych standardów licencyjnych i zgodności. Binance początkowo złożyło wniosek, ale został on odrzucony przez organ regulacyjny.
W związku z tym firma planuje ograniczyć niektóre usługi i rejestrację dla określonych użytkowników z UE. Giełda zaczęła nawet informować klientów, że mogą potrzebować przenieść aktywa do portfeli własnej opieki lub na inne giełdy.
Binance oświadczyło, że pozostaje zaangażowane wobec swoich europejskich klientów, jednak w ciągu niecałych 48 godzin firma nadal ma nie dotrzymać terminu pełnej autoryzacji MiCA. To wyjaśnia, dlaczego rynek obserwuje odpływ kapitału w znaczącym tempie.
Tymczasem Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) podkreślił ponownie, że firmy kryptowalutowe bez autoryzacji powinny rozpocząć likwidację działalności
W obliczu tych wyzwań firma otwiera drzwi dla konkurentów. OKX, która uzyskała własną autoryzację MiCA na Malcie w 2025 roku, odnotowała 974 miliony dolarów tygodniowych netto wpływów w tym samym okresie. Bitget odnotował około 723 milionów dolarów, a Bitfinex 314 milionów dolarów wpływów.
Źródło: DeFillama
Konkurencja ma miejsce w czasie, gdy rynki predykcji, handel kryptowalutami i usługi aktywów cyfrowych są regulowane w całej Europie.
Jednak Binance nadal utrzymuje przewagę nad tymi firmami. Firma przetworzyła 7,3 biliona dolarów wolumenu handlu spot w ubiegłym roku i obsługuje 300 milionów zarejestrowanych użytkowników. Według danych firma zawsze dążyła do zachowania zgodności. W ostatnich latach giełda podobno wydawała około 200 milionów dolarów rocznie na działania związane ze zgodnością.
Niektórzy eksperci twierdzą, że Europa może nie być tak ważna dla ogólnej działalności firmy, jak sądzi wielu inwestorów.
Analityk CryptoQuant, Maartunn, podzielił się w zeszłym tygodniu analizą, z której wynika, że handel denominowany w euro stanowi zaledwie 1% wolumenu handlu spot Binance.
Źródło: CryptoQuant
Oznacza to, że nawet jeśli giełda zamknie działalność w Europie, nie będzie to miało dużego wpływu w szerszej skali.
Jednak kierownictwo firmy wielokrotnie oświadczało, że giełda nie opuszcza Europy i zamierza kontynuować starania o licencję. Nadchodzące tygodnie mogą ujawnić, czy odpływy były jedynie krótkoterminową reakcją na niepewność związaną z MiCA, czy też początkiem zmiany w udziałach rynkowych.

