Niemcy prowadzą w rankingu licencji kryptowalutowych MiCA UE, a jeden kolejny kraj jest tuż za nimi — razem stanowią ponad jedną trzecią wszystkich wydanych licencji. Dla traderów korzystających z giełd nadal działających bez licencji termin 1 lipca nie jest formalnością — to granica, która decyduje o tym, czy ich platforma może legalnie świadczyć im usługi jutro.
Pięć krajów nie wydało ani jednej licencji, a powody tego ujawniają podział regulacyjny, który już teraz zmienia obraz tego, które giełdy przetrwają w Europie.
Zgodnie z danymi rejestracyjnymi Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), według stanu na 29 czerwca 2026 r. Unia Europejska wydała 244 licencje dla dostawców usług w zakresie kryptoaktywów (CASP) w ramach MiCA, przy czym Niemcy prowadzą z 57 wydanymi licencjami, a za nimi plasuje się Francja z 26. Łącznie oba kraje odpowiadają za ponad jedną trzecią wszystkich licencji przyznanych dotychczas w bloku.
Ramy MiCA UE wymagają, aby każda firma kryptowalutowa chcąca działać we wszystkich 27 państwach członkowskich posiadała co najmniej jedną ważną licencję od jednego unijnego regulatora. Po uzyskaniu tej licencji firma może świadczyć swoje usługi na terenie całej unii bez ubiegania się o oddzielne zezwolenie w każdym kraju.
Źródło: Wu Blockchain X
Zgodnie z wymogami firmy kryptowalutowe nieposiadające licencji MiCA muszą zaprzestać świadczenia powiązanych usług w UE po 1 lipca. Oznacza to, że każda giełda nadal działająca bez zezwolenia stoi w tym tygodniu przed nagłym wstrzymaniem działalności, co bezpośrednio dotyka traderów uzależnionych od tych platform pod względem płynności, dostępu do aktywów i par handlowych, których nie będą mogli łatwo zastąpić gdzie indziej.
Grecja, Węgry, Polska, Portugalia i Rumunia nie wydały jeszcze żadnych licencji MiCA. Przypadek Polski wyróżnia się spośród pozostałych: kraj ten wciąż nie ustanowił systemu licencjonowania zgodnego z MiCA, ponieważ odpowiednia ustawa była trzykrotnie wetowana przez prezydenta, pozostawiając krajowy sektor kryptowalutowy w regulacyjnej próżni.
Koncentracja licencji w kilku państwach członkowskich nie jest przypadkowa. Niemcy, Francja, Holandia, Luksemburg i Irlandia łącznie odpowiadają za około 72% wszystkich aktywów finansowych w UE, co przełożyło się bezpośrednio na szybsze procesy regulacyjne i większe zainteresowanie ze strony wnioskodawców. Sama Francja wydała pięć licencji w ciągu jednego tygodnia, od 18 do 22 czerwca — najszybsze tempo odnotowane w tym okresie — spośród 11 łącznych zezwoleń wydanych w całej UE w tym czasie.
Źródło: Official X
Doświadczenie Binance pokazuje, jak dynamika polityczna — a nie tylko zgodność techniczna — kształtuje wyniki. Założyciel CZ stwierdził, że grecka aplikacja giełdy była w pełni zgodna z wymogami i bliska zatwierdzeniu przez co najmniej jednego unijnego regulatora, jednak została wycofana po ingerencji sił politycznych.
Opisał wojnę licytacyjną między dwoma krajami, które chciały przejąć wniosek Binance, zanim inne siły wystąpiły przeciwko niemu, i powstrzymał się od potwierdzenia, czy prezes EBC Christine Lagarde odegrała jakąkolwiek rolę, twierdząc, że widział jedynie niezweryfikowane doniesienia w internecie.
Bybit obrał wyraźnie odmienną ścieżkę, decydując się na ograniczenie działalności zamiast walki o powszechne zezwolenie. Giełda potwierdziła, że będzie stopniowo ograniczać dostęp mieszkańców EOG do niektórych usług Bybit Global, podczas gdy użytkownicy zachowają dostęp do aktywów już przechowywanych w depozycie, a Bybit EU — podmiot autoryzowany w ramach MiCAR — stara się o dodatkową licencję w Austrii w celu rozszerzenia oferty produktowej.
Źródło: X
Regulatorzy sygnalizują, że nie ma już wiele miejsca na elastyczność. Hiszpański regulator rynku papierów wartościowych już oświadczył, że nie będzie żadnych wyjątków ani przedłużeń po upływie terminu. Traderzy powinni śledzić kolejną próbę uzyskania licencji przez Binance, podobno skierowaną ku Francji, oraz to, czy którekolwiek z pięciu krajów bez licencji poczyni postępy w kwestii zawieszonych przepisów w nadchodzących miesiącach.
Liczba 244 licencji pokazuje, że MiCA działa, choć nierównomiernie — kraje będące centrami finansowymi wysuwają się na czoło, podczas gdy pięć państw utknęło na zerze. Wraz z wejściem w życie terminu 1 lipca nadchodzące tygodnie pokażą, które duże giełdy skutecznie się dostosują, a które będą zmuszone do ograniczenia swojej obecności w Europie.
Zastrzeżenie: Niniejszy artykuł ma wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowi porady finansowej, inwestycyjnej ani prawnej. Rynki kryptowalut są zmienne, a otoczenie regulacyjne może się szybko zmieniać. Czytelnicy powinni przeprowadzić własne badania i skonsultować się z wykwalifikowanym specjalistą przed podjęciem decyzji inwestycyjnych. CoinGabbar nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty poniesione w oparciu o treści zawarte w niniejszym materiale.


