Platforma rynków predykcyjnych Kalshi próbuje ubrać hazard w poważną analizę ekonomiczną. I nie tylko jest to absurdalnie mylące, ale również zwyczajnie niebezpieczne.
Firma promuje rynek predykcji inflacji, który pozwala użytkownikom obstawiać miesięczne dane CPI, twierdząc, że ich platforma lepiej prognozuje inflację niż Wall Street. Ten sam Wall Street, który robi to od ponad dwóch stuleci.
Ale kiedy czytasz tak zwany raport badawczy Kalshi w tej sprawie, zdajesz sobie sprawę, że nie pokazali swojego badania w ogóle nigdzie. Więc nikt nie wie, jaki „konsensus Wall Street" pokonali ani jak dokładnie wyciągają prognozy z kuponów zakładów.
To jest EKONOMIA 101.
Cytując mojego profesora z Massachusetts Institute of Technology (MIT) Jonathana Grubera: „Jeśli chcesz, żeby ludzie traktowali cię poważnie jako ekonomistę, pokazujesz swoją pracę tak szczegółowo, jak to tylko możliwe". Nie można po prostu rzucić nagłówkiem, że jest się mądrzejszym od profesjonalnych prognozystów i oczekiwać oklasków.
W tej chwili Kalshi wygląda na próbę zamiany poważnej analizy makroekonomicznej w grę w orła czy reszkę z największą gospodarką świata na szali. To absurdalne.
Tak czy inaczej, z pozoru Kalshi oferuje dziesięć binarnych zakładów dotyczących tego, gdzie Indeks Cen Konsumpcyjnych wyląduje w grudniu. Możesz postawić, że inflacja od listopada do grudnia przekroczy 0,25%, co oznacza CPI powyżej 325,844. Będzie cię to kosztować 0,53 USD, aby wygrać 1,00 USD. Możesz też postawić w drugą stronę, obstawić poniżej i zapłacić 0,47 USD.
Inne zakłady dotyczą inflacji rok do roku między 2,6% a 3,0%, z różnymi cenami w zależności od przedziału. Wszystko to jest opakowane w miejsca dziesiętne, implikowane poziomy i wykresy wypłat, które nie mają absolutnie żadnego sensu dla tego początkującego ekonomisty.
Kiedy połączysz wszystkie dziesięć zakładów, otrzymujesz coś, co nazywa się implikowanym rozkładem prawdopodobieństwa. Ale zamiast normalnej krzywej jest on bimodalny. Dwa szczyty. Brak pewności wokół centrum, tylko luki. Zabawne, prawda?
„Przewaga rynkowa w różnych typach zdarzeń (1 tydzień wcześniej) YOY CPI", według Kalshi
Dwa dominujące przewidywania oscylują wokół 2,55% i 2,65%, z prawie niczym w pobliżu 2,59%, co jest dziwne. Jeśli kierujesz się średnią lub medianą krzywej, wybierzesz liczbę, która według samego rynku jest mało prawdopodobna.
To jest cały problem. Prognoza rynkowa, która stawia przeciwko własnej matematyce, nie jest zbyt dobrą prognozą, prawda, panie Tarek Mansour?
Na szczęście Kalshi poniekąd to przyznaje. Dzielą niespodzianki inflacyjne na trzy kategorie: normalne (poniżej 0,1 punktu procentowego odchylenia), umiarkowane wstrząsy (0,1–0,2) i poważne wstrząsy (powyżej 0,2). Ale bez znajomości bazowej wartości, którą zastosowali, ani sposobu pomiaru tych wstrząsów, to wygląda jak branding i dosłownie nic więcej.
Pełne badanie, którego Kalshi nie opublikowało, może wyjaśnić, co dzieje się z tym dziwnym układem. Może to kwestia potrzeby większej liczby graczy do wyrównania cen.
Więcej arbitrażystów, ludzi, którym nie zależy na polityce czy dramach w wiadomościach, a tylko chcą zarobić, mogłoby pomóc spłaszczyć krzywą zakładów i zamknąć tę dziwną lukę wokół 2,59%.
Albo może, jak ma nadzieję Kalshi, ceny odzwierciedlają coś głębszego, jak jakiś ukryty binarny wynik, którego nikt inny w historii nigdy nie widział. To byłaby dość odważna teoria dla strony, która wciąż nie pokazała, jak wygrywa w grze przewidywania inflacji.
Ale to inna historia.
Firma może stworzyć zabezpieczenie warte miliard dolarów, wiedząc, że może stracić, tylko po to, by się chronić. To oddala ceny od rzeczywistych oczekiwań. Kalshi myśli, że przebija się przez ten szum. Ja nazywam to „ułudą".
Ale znowu, Kalshi przyznało, że jego próbka jest słaba. „Biorąc pod uwagę, że nasza ogólna próbka obejmuje ~30 miesięcy, poważne zdarzenia wstrząsowe są z definicji rzadkie", powiedzieli. „Moc statystyczna dla większych zdarzeń ogonowych pozostaje ograniczona".
Tłumaczenie? Okres testowy jest krótki, rzadkie zdarzenia tak naprawdę się nie pojawiły, a obecne dane nie są wystarczająco głębokie. Ale nadal wierzą, że wyniki „są wysoce sugestywne dla lepszych wyników". Niech to ma sens.
Bez względu na to, jak elegancka jest prezentacja, hazard nie ma miejsca w ekonomii. Każdy, kto próbuje to wpasować, wyraźnie nie zdał EKONOMII 101.
Kalshi powiedziało również: „W środowiskach, w których prognozy konsensusowe odzwierciedlają skorelowane założenia modeli i wspólne zestawy informacji, rynki predykcyjne oferują alternatywny mechanizm agregacji, który może wcześniej wykrywać zmiany reżimu i wydajniej przetwarzać heterogeniczne informacje".
Cokolwiek to znaczy.


