Koniecznie przeczytaj
Droga Dr Holmes i Panie Baer,
Nasza ciocia Helen zmarła 28 grudnia zeszłego roku. To ona się nami opiekowała, gdy zmarli nasi rodzice. Była samotną kobietą i wychowała nas wszystkich troje jak własne dzieci. Została pochowana 31 grudnia 2025 roku o 23:30. Mój najstarszy brat (Kuya Arnold) wszystko zorganizował, aby nasza ciocia „odeszła przy dźwiękach trąb — właściwie petard — które witają ją w domu, gdy leci do nieba".
Mój młodszy brat (Philip) i ja byliśmy temu bardzo przeciwni. Uważaliśmy, że nasza ciocia zasługiwała na godny, skupiony pogrzeb i nie powinna rywalizować z narodowym świętowaniem Nowego Roku w tej zapomnianej przez Boga krainie, gdzie nic się nigdy nie zmieni.
Próbowaliśmy przemówić do rozsądku Kuyi Arnoldowi, ale on upierał się przy swoim. On za wszystko płaci, więc czuje, że ma prawo na tym nalegać. Poza tym nauczono nas go słuchać. Wszyscy nasi pozostali krewni zgadzają się, że on wie najlepiej, ponieważ jest najstarszy.
Kuya Arnold uwielbiał tę władzę, jaką miał nad nami, bez innego powodu niż to, że był starszy. Im bardziej Kuya Philip i ja byliśmy z tego powodu zdenerwowani, tym bardziej nalegał, abyśmy go „szanowali". Gdy dorośliśmy, opuściliśmy dom ciotki, jak tylko mogliśmy sobie na to pozwolić. Nadal mieszkam w wynajmowanym domu, ale przynajmniej mogę wybrać, jak chcę żyć. Tak samo Kuya Philip. W rzeczywistości nie widzieliśmy się z bratem aż do śmierci ciotki. Jego zachowanie tylko potwierdza, dlaczego najlepiej było go przez cały ten czas unikać.
Proszę nam powiedzieć, jak sobie z nim radzić.
– OLGA
Droga Olgo,
Dziękuję za Twój email.
Hierarchia i jej wymagania są tak stare jak ludzkie społeczeństwo. Hierarchia przenika nasze życie społeczne, życie zawodowe i faktycznie przeżywa nas, np. primogenitura, prawo lub zwyczaj, zgodnie z którym pierworodny (często mężczyzna) dziedziczy majątek rodziców, a nawet ich tron. Jest to bardzo powszechne tutaj na Filipinach, jak ilustruje Twoja opowieść.
Hierarchia jest naturalnym porządkiem rzeczy w obszarach takich jak rząd, siły zbrojne i biznes, ale mniej wyraźnie w rodzinie. Oczywiście wiek jest ważnym czynnikiem, gdy rodzeństwo dorasta — im starsze rodzeństwo, tym bardziej rozwinięte zarówno fizycznie, jak i umysłowo (w większości przypadków). Jednak wzorce z dzieciństwa mają tendencję do utrzymywania się w dorosłości, a szacunek/uszanowanie są często czynnikiem rządzącym relacjami rodzinnymi od kołyski po grób.
Twoja rodzina, Olgo, wydaje się pod tym względem nie różnić od wielu innych. Twój starszy brat Arnold delektuje się swoją rolą głowy rodziny, opartą wyłącznie na fakcie, że jest pierworodnym, i rzeczywiście jest w tym wspierany przez resztę rodziny, z wyjątkiem twojej ciotki.
Do tej pory sposób, w jaki ty i twój młodszy brat radziliście sobie z tym, polegał na prowadzeniu odrębnego życia i utrzymywaniu jak najmniejszego kontaktu z Arnoldem. Z tego, co wiemy, sprawdziło się to dla was obojga, ale teraz, po śmierci ciotki, stajecie wobec zjednoczonej opozycji, bez nikogo, kto by was wsparł.
Najlepszą opcją może być zatem pragmatyczne podejście i uznanie, że to bitwa, której nie możecie wygrać. Arnold ma rodzinę po swojej stronie i pieniądze na realizację swoich planów. Zamiast tego ty i twój młodszy brat powinniście uczcić ciotkę na swój sposób, a następnie postępować jak dotychczas, zachowując jak największy dystans od Arnolda.
Najlepsze życzenia,
JAFBaer
Droga Olgo,
Bardzo dziękuję za Twój list. Bardzo mi przykro z powodu zachowania Kuyi Arnolda. Jeszcze bardziej mi przykro, że ty i Kuya Philip musieliście znowu być sfrustrowani z powodu jego decyzji i jego „wygłupów", zwłaszcza że zdenerwował was w czasie, gdy radzenie sobie ze śmiercią ciotki było już wystarczająco trudne.
Mówię to, nawet jeśli nie wiem, ile ich było i jak absurdalne mogły się wam wydawać, ale brzmi to tak, jakby decyzja twojego Kuyi, że ciotka powinna być pochowana o 23:30 31 grudnia, była jednym z nich.
Możliwe jest również, że twój Kuya Arnold celowo wybrał czas i datę pogrzebu, ponieważ czuł, że to właśnie najbardziej was zdenerwuje. Ta świadomość nie wymaże tego, co się wydarzyło w 2025 roku, ale mam nadzieję, że pomoże ci spojrzeć na jego zachowanie z innej perspektywy. Z pewnością jego zachowanie można sklasyfikować jako dupka, tj. skoro jego wybory wydają się zależeć od tego, jaką reakcję może z was obojga wyciągnąć. Jednak jego zachowanie jest również żałosne, ponieważ nie wydaje się, by potrafił dokonać wyboru niezależnie od was obojga.
Można by pomyśleć, że dojrzała osoba wybrałaby uczciwość, nieodłączną słuszność sytuacji i życzliwość jako przewodniki swojego zachowania, a nie to, co najbardziej wkurzyłoby rodzeństwo. W tym sensie parang wydaje się bardziej kawawa (postacią godną politowania) niż groźny.
Możliwe jest również, że dorosłe dzieci zachowują się tak, jak kiedyś, gdy były młodsze. Czy twój brat był dręczycielem, gdy był młodszy? Czy możliwe jest, że żałoba, której wszyscy doświadczyliście podczas kremacji ciotki, reaktywowała te stare dynamiki, przypominając jemu (i tobie) nierozwiązane konflikty z dzieciństwa?
Ty i twój brat wybraliście życie z dala od brata z powodu jego osobowości i oczekiwań rodzinnych. Mam nadzieję, że jego zachowanie i wasze reakcje potwierdzają, że podjęliście najlepszą decyzję.
Wprawdzie może się to wydawać małą pociechą w takim czasie, ale przypominanie sobie o tym (i o jego kawawa-ness) może nieco złagodzić irytację, którą ty i twój brat nadal możecie odczuwać.
Wszystkiego najlepszego,
MG Holmes
– Rappler.com


