Korespondentka CNN w Białym Domu Kristen Holmes uważa, że Biały Dom „stracił wątek".
W piątek Dana Bash przedstawiła sprzeczne oświadczenia, w których JD Vance najwyraźniej zmienił swoją wersję. Bash zasugerowała, że może to być gaslighting.
7 stycznia Vance przemówił na konferencji prasowej w Białym Domu, gdzie powiedział: „Mamy federalnego funkcjonariusza organów ścigania zaangażowanego w federalne działania egzekucyjne. To sprawa federalna. Ten facet jest chroniony przez absolutny immunitet".
Jednak rozmawiając z ludźmi w Minnesocie, Vance zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek to powiedział.
„Nie, nie powiedziałem tego i nie sądzę, aby jakikolwiek inny urzędnik w administracji Trumpa powiedział, że funkcjonariusze dopuszczający się nadużyć będą korzystać z immunitetu. To absurdalne" – twierdził Vance.
Bash przytoczył również incydent, w którym Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego najwyraźniej zmienił twarz kobiety, którą rzekomo aresztowano. Zdjęcie z jej aresztowania pokazuje ją szlochającą. Kiedy sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem opublikowała zdjęcie, kobieta już nie płakała i dodano szminkę.
Aresztowanie nastąpiło za zakłócenie nabożeństwa kościelnego w ramach protestu.
„To są więc przykłady tego, jak próbują odzyskać narrację, ale robią to z odrobiną gasłightingu" – powiedziała Bash.
Holmes się zgodziła.
„Stracili wątek i myślą, że Amerykanie stracili wątek" – powiedziała.
„I dlatego, kiedy widzicie prezydenta Trumpa prowadzącego własny briefing – który, nawiasem mówiąc, nie był zaplanowany – to dlatego, że prezydent Trump uważa, że to on może faktycznie przekazać przesłanie, jeśli chodzi o imigrację. Jasne, słyszymy pewne złagodzenie retoryki, cofanie się od tego, co powiedzieli. To nie zmienia sposobu, w jaki ta administracja postrzega ICE" – kontynuowała.
„Spójrzcie, co zrobił prezydent Trump. Tak, używał łagodniejszego języka, gdy chodziło o kobietę, do której strzelano wiele razy, co wywołało oburzenie w całym kraju. Ale jeśli chodzi o imigrację, pokazał te zdjęcia poglądowe" – powiedziała Holmes. „Mówił o tym, co robią. Uważa, że jego przesłanie nie dociera. Uważa również, że wygrał w kwestii imigracji. Wierzy, że jest najsilniejszym przekaźnikiem i że ludzie, jeśli naprawdę zrozumieją, co robi ICE, wrócą do niego".
Jednak, jak powiedziała, administracja nie chce, aby zdjęcia i filmy były publiczne. Incydent w Minnesocie z 5-latkiem, który został zabrany przez ICE, podczas gdy jego matka ukrywała się w domu, to jedna z wielu historii, w których chcą zmienić narrację, według Holmes.
„Nie chcą zmienić tego, co robią, ale nie chcą, aby to była narracja" – powiedziała Holmes. „Chcą, aby narracja była taka: Spójrzcie, co robimy dla imigracji, prawda".


