Rynek metali szlachetnych doświadczył bezprecedensowej zmienności, gdy wyceny złota i srebra wzrosły o 1,6 biliona USD w ciągu kilku godzin.
Analitycy rynkowi kwestionują zasadność ostatnich ruchów cenowych, a obawy dotyczące manipulacji instytucjonalnych pojawiają się na platformach handlowych.
Premie na fizyczne srebro pozostają podwyższone pomimo korekt na rynku papierowym, co sugeruje rozbieżność między kontraktami pochodnymi a rzeczywistą dostępnością metalu. Ta rozbieżność skłoniła do ponownej analizy pozycji sektora bankowego na rynkach metali szlachetnych.
Główne instytucje finansowe utrzymują znaczne pozycje krótkie na rynkach srebra, według ostatnich obserwacji rynkowych. Pozycje te wywierają presję na obniżenie cen poprzez skoordynowane strategie sprzedaży.
Rzekoma manipulacja polega na zalewaniu ksiąg zleceń zleceniami sprzedaży, które uruchamiają odpowiedzi algorytmicznego handlu. Banki następnie podobno anulują zlecenia przed wykonaniem i kupują aktywa po sztucznie obniżonych cenach.
JPMorgan i podobne instytucje stoją w obliczu potencjalnego ryzyka bankructwa, jeśli ceny srebra będą nadal rosnąć. Tworzy to struktury zachęt faworyzujące tłumienie cen nad naturalnym odkrywaniem rynku.
Strategia ta reprezentuje podejście wymuszonej likwidacji, które chroni bilanse instytucji. Tymczasem inwestorzy detaliczni i mniejsi uczestnicy rynku absorbują zmienność wynikającą z tych działań.
Rynki fizycznego srebra opowiadają inną historię niż sugerują kontrakty terminowe. Dealerzy na całym świecie zgłaszają ceny premium, które przeczą ostatnim spadkom cen papierowych.
Niedobory zapasów utrzymują się pomimo teoretycznych korekt cen na rynkach instrumentów pochodnych. Ta luka między cenami papierowymi a fizycznymi wskazuje na podstawowe ograniczenia podaży.
Rynki chińskie obecnie wyceniają srebro na około 141 USD za uncję, co stanowi premię 26% w stosunku do cen spot. Japońscy handlowcy widzą podobne wzrosty, ze srebrem handlującym około 135 USD za uncję lub 20% powyżej standardowych stawek.
Rynki Bliskiego Wschodu pokazują ceny 128 USD za uncję, utrzymując premię 14% pomimo globalnych ruchów cenowych.
Te regionalne premie pokazują silny popyt fizyczny, którego rynki terminowe nie odzwierciedlają. Dealerzy nie mogą pozyskać zapasów po niższych cenach widzianych na rynkach papierowych.
Struktura premium sugeruje, że rzeczywisty niedobór metalu przeczy wycenie kontraktów pochodnych. Globalni nabywcy nadal płacą podwyższone ceny za natychmiastową dostawę zamiast rozliczeń kontraktowych.
Obserwatorzy rynku przewidują ciągłą zmienność, ponieważ rozbieżność między rynkami papierowymi a fizycznymi utrzymuje się. Obecna faza przeszacowania może trwać kilka tygodni, gdy dynamika podaży i popytu dostosowuje się. Pozycje instytucjonalne na rynkach instrumentów pochodnych są pod presją wynikającą z żądań dostaw fizycznych.
Historyczne wzorce sugerują, że rozwiązanie wymaga albo znacznych wzrostów cen, albo zamknięcia pozycji pochodnych przez banki posiadające pozycje krótkie.
Artykuł Rynek srebra i złota wzrósł o 1,6 biliona USD, gdy premie fizyczne ujawniły manipulację rynkiem papierowym ukazał się najpierw w Blockonomi.

