Pozew senatora Marka Kelly'ego (D-Ariz.) przeciwko administracji prezydenta Donalda Trumpa ma o wiele większe implikacje niż emerytura wojskowa emerytowanego kapitana marynarki wojennej USA.
Tak wynika z poniedziałkowego eseju Missy Ryan z Atlantic, która napisała, że wszyscy emerytowani żołnierze prawdopodobnie bardzo uważnie śledzą proces Kelly'ego, biorąc pod uwagę stawkę. Prawnicy reprezentujący Departament Obrony (DoD) próbują uzasadnić decyzję Pentagonu o obcięciu emerytury Kelly'ego, twierdząc, że jego wideo — które nakręcił z pięcioma innymi demokratami, którzy służyli w wojsku lub agencjach wywiadowczych — podważyło łańcuch dowodzenia i zaszkodziło dyscyplinie wojskowej.
Kelly odpowiedział, że chroni go klauzula mowy i debaty Konstytucji USA, która zabrania pociągania członków Kongresu do odpowiedzialności za oświadczenia złożone w ramach ich obowiązków jako wybieranych urzędników przez jakąkolwiek instytucję poza Kongresem. Sędzia okręgowy USA Richard Leon — nominat byłego prezydenta George'a W. Busha — zasugerował, że wyda orzeczenie na korzyść Kelly'ego. Jednak gdyby orzekł przeciwko Kelly'emu lub gdyby korzystne dla Kelly'ego orzeczenie zostało ostatecznie uchylone w apelacji, Ryan zasugerowała, że mogłoby to mieć poważne konsekwencje dla wszystkich weteranów w przyszłości.
„Jako osoba, która relacjonowała działania 10 sekretarzy obrony, nigdy nie widziałam czegoś takiego, co robi [sekretarz obrony Pete] Hegseth — ani nawet w przybliżeniu" — napisała Ryan. „Jeśli Hegseth postawi na swoim, nie tylko ukarze Kelly'ego; uda mu się dramatycznie ograniczyć prawa Pierwszej Poprawki wszystkich emerytowanych żołnierzy, niektórych z tych samych ludzi, którzy walczyli o obronę takich wolności".
W samym wideo Kelly i inni wzywali wszystkich członków amerykańskiej armii i agencji wywiadowczych, aby pamiętali o swoim obowiązku nieposłuszeństwa wobec nielegalnych rozkazów. Wideo zostało opublikowane przed tym, jak Hegseth nadzorował operację, w której osoby, które przeżyły uderzenie łodzi na Morzu Karaibskim, trzymające się szczątków swojego zniszczonego statku, zostały ostatecznie rozerwane w wodzie przez kolejne uderzenie — co generał major Steven J. Lepper (w stanie spoczynku) nazwał zbrodnią wojenną.
Ryan napisała, że próby administracji Trumpa ukarania Kelly'ego i stłumienia jego wypowiedzi są „wprost oburzające i pozbawione podstaw", według kilku ekspertów prawnych, z którymi przeprowadziła wywiad do swojego artykułu. Twierdziła, że niezależnie od tego, jak orzeknie sędzia Leon, sprawa reprezentuje punkt zwrotny w dążeniu administracji Trumpa do drastycznie rozszerzonej władzy wykonawczej.
„Rozszerzenie zdolności wojska do kontrolowania wypowiedzi weteranów byłoby poważnym i historycznym odwróceniem podstawowych wolności" — napisała. „Emerytowani żołnierze, którzy zostali urzędnikami publicznymi, mają długą historię krytykowania przywódców Pentagonu w sposób, który ci przywódcy mogą uznać za niewłaściwy".
„Gdyby rząd zwyciężył, uciszenie długoletnich żołnierzy byłoby jak zakazanie emerytowanym lekarzom wypowiadania się na temat polityki zdrowotnej" — dodała, odnosząc się do komentarza byłego prawnika armii USA i inżyniera bojowego Dana Maurera. „Debatując o sprawach wojny i pokoju, powiedział, służy to publiczności, aby usłyszeć od tych samych ludzi, którzy służyli na pierwszej linii frontu — i przeżyli konsekwencje".


