WASZYNGTON — Coraz więcej ustawodawców sprzeciwia się tajnej inwigilacji członków Kongresu prowadzonej przez prokurator generalną Pam Bondi w celu przeciwdziałania ich śledztwie dotyczącemu sposobu, w jaki Departament Sprawiedliwości radzi sobie z publikacją akt sprawy handlu ludźmi w celach seksualnych Jeffrey'a Epsteina.
W ekskluzywnej rozmowie z Raw Story kilku z nich wyraziło dyskomfort z powodu szpiegowania ich pracy — i ostrzegło, że jest to część czegoś znacznie większego i mroczniejszego.
„Jest jasne, że to robią" — powiedział kongresmenka Jamie Raskin (D-MD), członek rankingowy Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów. „Widać to, gdy tam idziesz, mam na myśli, że jesteś na piętrze z 15 pustymi biurami, a potem wchodzisz i jesteś otoczony ludźmi... to tak oczywiste."
Kongresmenka Zoe Lofgren (D-CA) zgodziła się i stwierdziła, że była to nieudana próba zastraszenia ustawodawców, by wycofali się z nadzoru.
„Myślę, że to dziwne" — powiedziała. „Ich modus operandi to zastraszanie, a gdy nie jesteś zastraszony, nie mają nic więcej."
Kongresmenka Mary Gay Scanlon (D-PA) powiedziała jednak Raw Story, że uważa, iż to sięga głębiej.
„To nie jedyne miejsce", gdzie taka inwigilacja ma miejsce — powiedziała Scanlon, nawiązując do niedawnej notatki DOJ, która nakazuje, by protestujących przeciwko Trumpowi badać jako terrorystów krajowych. Próbują stworzyć „listę podmiotów", które mogą oskarżyć o „terroryzm lewicowy" — powiedziała Scanlon, w tym z tak błahych powodów jak sprzeciwianie się „tradycyjnym wartościom rodzinnym".
Cel jest tutaj jasny, jak powiedziała: „Zgarnąć wszystkich, którzy są wrogami prezydenta".
„Widzimy to całościowe podejście rządowe do atakowania ludzi, których Biały Dom uważa za wrogów, czy to aresztowanie członków Kongresu, próby postawienia ich w stan oskarżenia, atak na prokuratorów generalnych, atak na przewodniczących FTC" — powiedziała Scanlon. „Wszystko, co mogą zrobić, aby zwrócić rząd przeciwko ludziom, których Biały Dom chce uciszyć. To niezwykle niebezpieczne."


