Główny doradca prezydenta Donalda Trumpa, Steve Bannon, jest uwikłany w skandal związany z kryptowalutami — chociaż w przypadku Bannona kontrowersja ma dosłownie wulgarny charakter.
Inwestor z Missouri o imieniu Andrew Barr pozywa Bannona w związku z nieudaną kryptowalutą o nazwie "F—— Joe Biden" (FJB), jak donosi The Bulwark. Barr twierdzi, że stracił prawie 59 000 dolarów inwestując w monetę FJB i dąży do pozwania Bannona w ramach pozwu zbiorowego, który obejmowałby także grubych ryb MAGA, takich jak polityczny strateg Boris Epshteyn. Barr twierdzi również, że Bannon i inni dyrektorzy FJB żądali niezwykle wysokiej 8-procentowej opłaty od transakcji, uzasadniając to tym, że 5 procent trafi na darowizny charytatywne, takie jak opieka nad weteranami, ale nie dotrzymali tej obietnicy.
Moneta FJB, która rzekomo miała pewnego dnia napędzać "nie do anulowania" gospodarkę pod rządami Trumpa, straciła na wartości pod zarządem Bannona i Epshteyna. Pozew twierdzi również, że 2,7 miliona dolarów wartości przeznaczonych na cele charytatywne lub marketing zniknęło bez śladu. Pomimo zaangażowania czołowych postaci MAGA, takich jak Benny Johnson i Jack Posobiec, do promowania monety, FJB nigdy nie stała się lukratywnym przedsięwzięciem. Wreszcie pozew wskazuje na publiczne dyskusje między dyrektorami FJB, które sugerują, że byli świadomi, że coś jest nie tak z ich produktem finansowym.
"Główna administratorka monety Sarah Abdul i programista Chase Bailey wyrazili ubolewanie nad rzekomą płatnością w wysokości 120 000 dolarów od FJB dla przyjaciół Epshteyna za mało imponujące usługi" - poinformował The Bulwark w odniesieniu do rozmowy na Discordzie między dyrektorami FJB. "Ale doszli do wniosku, że to 'kropla w morzu' w porównaniu z poważniejszym złym zarządzaniem finansami, którego nie sprecyzowali. Abdul powiedziała Baileyowi, że zarządzanie pieniędzmi monety było 'gorsze, niż kiedykolwiek sobie wyobrażałam', zgodnie z pozwem."
The Bulwark zacytował Baileya odpowiadającego: "To wygląda tak niedbale [sic]."
To nie pierwszy raz, gdy Trump i postacie z jego administracji zaangażowali się w skandale związane z kryptowalutami. Rodzina królewska Abu Zabi zainwestowała 500 milionów dolarów w kryptowalutę rodziny Trumpa; później, po tym jak Trump został prezydentem, Zjednoczone Emiraty Arabskie otrzymały dostęp do wysoce wrażliwej technologii AI. The Wall Street Journal poinformował, że umowa polegała na "zapłaceniu połowy z góry, kierując 187 milionów dolarów do podmiotów rodziny Trumpa", a jednocześnie "co najmniej 31 milionów dolarów miało również trafić do podmiotów powiązanych z" rodziną wysłannika Trumpa na Bliski Wschód Steve'a Witkoffa. Strateg demokratów David Axelrod opisał to jako "trzęsienie ziemi skandalu", podczas gdy dyrektor Protect Democracy Ian Bassin skomentował: "co zadziwiające, temat ten niemal zniknął z wiadomości."
Oprócz samego Trumpa, adwokat Trumpa Todd Blanche został oskarżony przez organizację nadzorującą etykę Campaign Legal Center o posiadanie co najmniej 159 000 dolarów w aktywach kryptowalutowych, gdy nakazał zakończenie wszystkich dochodzeń wobec firm kryptowalutowych. Blanche wcześniej podpisał umowę etyczną, obiecując pozbyć się swoich zasobów kryptowalutowych w ciągu 90 dni od zatwierdzenia, ale zamiast tego nie dokonał zbywania aż ponad miesiąc po swoim memorandum o kryptowalutach. Nawet wtedy dokonał tego poprzez przeniesienie ich na swoje dorosłe dzieci i wnuka, co choć legalne, omija ducha prawa.
Pomimo licznych obietnic administracji Trumpa, że kryptowaluty przyniosą ogromne zyski, rynek spadł o ponad 50 procent od szczytu w październiku bez widoków na koniec.
"Nigdy wcześniej nie widziałem ludzi tak zniechęconych do branży kryptowalut, nawet przy najniższych najniższych" - powiedział Politico Nic Carter, partner założycielski firmy inwestycyjnej w kryptowaluty Castle Island Ventures. "Psychologicznie, to jest naprawdę trudne do zniesienia dla ludzi."
Carter dodał później: "Zachwycenie nie nastąpiło, po prostu tkwimy tutaj na Ziemi i to jest do kitu."

