Tajon Buchanan świętuje jeden ze swoich trzech goli przeciwko Gironie.
Getty Images
Po zaledwie dwóch rozegranych meczach Barcelona i Real Madryt zajmują dwa pierwsze miejsca w tabeli La Liga, ale drużyną na szczycie jest ta, która do tej pory dostarczyła najwięcej rozrywki, ponieważ Villarreal zapewnił sobie pierwsze miejsce wygrywając 5-0 z Gironą w ten weekend. Dzięki hat-trickowi kanadyjskiego reprezentanta Tajona Buchanana, Villarreal zdobył już siedem bramek bez odpowiedzi w tym sezonie.
Barcelona musiała walczyć, aby utrzymać się w czołówce, odrabiając straty z 0-2 do przerwy przeciwko Levante, aby zdobyć pełne trzy punkty dzięki samobójczej bramce Unaia Elgezabala w doliczonym czasie gry. Real Madryt również osiągnął pochlebny wynik, a zwycięstwo 3-0 nad świeżo awansowanym Realem Oviedo okazało się trudniejsze niż wielu się spodziewało.
Dwa zwycięstwa w dwóch meczach zapewniły sobie również Athletic Club, który pokonał Rayo Vallecano 1-0 na San Mamés, oraz Getafe, które pokonało Sevillę 2-1 na Pizjuán, przy czym obu drużynom wciąż brakuje nowych zawodników, którzy nie zostali jeszcze zarejestrowani z powodu zasad finansowego fair play La Liga.
W innych miejscach Atlético Madryt straciło kolejne dwa punkty, zdobywając tylko jeden z możliwych sześciu, remisując 1-1 z Elche u siebie, a Valencia zobaczyła, jak kapitan José Luis Gayà został usunięty z boiska w przegranym 0-1 meczu z Osasuną.
Najważniejsze wątki drugiej kolejki La Liga
MVP tygodnia
Mając zarejestrowanych tylko 14 zawodników pierwszej drużyny, Getafe nie jest w stanie stracić wielu kluczowych graczy. Jednak potrzeba sprzedaży w celu zrównoważenia budżetu i zarejestrowania nowych nabytków oznacza, że Chrisantus Uche był mocno łączony z transferem za 20 milionów euro (23,3 miliona dolarów) do Wolves w Premier League w niedzielę, a plotki głosiły, że umowa może zostać sfinalizowana przed meczem Getafe z Sevillą w poniedziałkowy wieczór. Było pewne zaskoczenie, gdy wsiadł do autobusu drużyny, by pojechać do Sewilli, a jeszcze większe, gdy rozegrał pełne 90 minut w zaciętym meczu, w którym stoczył łącznie 25 pojedynków. "Jestem przeciwny jego odejściu" - powiedział po meczu trener José Bordálas, dodając, że jest bardzo ważnym zawodnikiem, a sytuacja staje się z każdym dniem coraz trudniejsza, "jeśli Uche odejdzie, będziemy mieli bardzo poważny problem. Rozumiem sytuację, ale nie możemy być uzależnieni od sprzedaży tak ważnego zawodnika jak Uche".
Niespodzianka tygodnia
Dla tych, którzy nie śledzą La Liga uważnie, szokiem mogło być włączenie transmisji z pierwszego domowego meczu Realu Betis w sezonie i zobaczenie, że siedzenia na trybunach nie były tradycyjnie zielone, lecz jaskrawopomarańczowe. Betis zamienił historyczny Estadio Benito Villamarín na Estadio La Cartuja, po drugiej stronie rzeki Guadalquivir, podczas gdy w ich zwykłym domu trwają prace budowlane. Nowa arena była pełna problemów transportowych i trudności dla kibiców udających się na mecz, co odzwierciedlało 10 000 pustych miejsc podczas ich piątkowego wieczoru.
Statystyka tygodnia
Jednym z nagłówków weekendu była decyzja trenera Realu Madryt Xabiego Alonso o posadzeniu Viníciusa Júniora na ławce. W ruchu, który prawie na pewno był uzasadniony rotacją, a nie degradacją, Brazylijczyk rozpoczął mecz na ławce i nie został wprowadzony do gry aż do 63. minuty. Kiedy już wszedł, zanotował dopiero drugi mecz od czasu, gdy Opta zaczęła zbierać dane w 2006 roku, w którym rezerwowy zdołał strzelić gola, zaliczyć asystę i otrzymać żółtą kartkę w jakimkolwiek meczu w pięciu najlepszych ligach Europy. Kto był autorem jedynego innego takiego występu? Ten sam – Vinícius Júnior.
Drużyna tygodnia
Bramkarz: Pablo Cuñat (Levante). Jego drużyna ostatecznie przegrała z Barceloną 2-3, mimo wczesnego prowadzenia, ale niewiele więcej mógł zrobić Cuñat poza swoimi niesamowitymi dziewięcioma interwencjami. Cztery razy obronił strzały z pola karnego i zrobił wszystko, co w jego mocy, aby pomóc gospodarzom uniknąć porażki.
Prawy obrońca: Valentin Rosier (Osasuna). Po tym, jak zaimponował w Leganés w zeszłym sezonie, Rosier zrobił silne wrażenie na swoich nowych kibicach, grając na El Sadar po raz pierwszy w wygranym 1-0 meczu z Valencią, asystując przy zwycięskim golu Ante Budimira precyzyjnym dośrodkowaniem. Zanotował również najwięcej odbiorów w meczu i łącznie siedem odzyskanych piłek.
Środkowy obrońca: David Hancko (Atlético Madryt). Środkowy obrońca będący najlepszym zawodnikiem w remisie 1-1 z beniaminkiem może nie być idealny dla Atlético Madryt, ale letni nabytek Hancko jest jednym z niewielu graczy, którzy wyróżnili się w pierwszych tygodniach kampanii. W prawdziwym stylu rozgrywającego, to jego długie podanie przygotowało pierwszego gola Alexandra Sørlotha dla Atleti, a następnie wygrał trzy pojedynki i pięciokrotnie odzyskał posiadanie piłki.
Środkowy obrońca: David Affengruber (Elche). Gdybyś nie wiedział, nigdy byś nie uwierzył, że 24-letni Affengruber rozgrywa dopiero swój drugi mecz w La Liga. Z 98% celnością podań przeciwko Atlético, wygrał imponujące siedem z ośmiu pojedynków, z dodatkowymi sześcioma odzyskaniami piłki, siedmioma wybiciami i czterema przechwytami. Nie było sposobu, by minąć Austriaka.
Lewy obrońca: Yuri Berchiche (Athletic Club). Nawet w wieku 35 lat Yuri nadal wyróżnia się jako jedna z najbardziej niezawodnych opcji w składzie Athletic. Dając przykład siedmioma wygranymi pojedynkami, skutecznie poradził sobie z zagrożeniem ze strony Isiego Palazóna i Jorge de Frutos, neutralizując prawe skrzydło Rayo Vallecano, aby pomóc w utrzymaniu ciężko wywalczonego zwycięstwa 1-0.
Prawe skrzydło: Tajon Buchanan (Villarreal). Pierwszy zawodnik, który zdobył hat-tricka w La Liga w tym sezonie, niewielu spodziewałoby się, że będzie to rezerwowy skrzydłowy Villarrealu. Kanadyjski reprezentant był w niepowstrzymanej formie, zdobywając trzy gole z zaledwie 0,47 oczekiwanych bramek, notując tylko trzy celne strzały i łącznie cztery uderzenia w meczu. Dokładnie to, czego potrzeba było do rozgromienia Girony.
Środkowy pomocnik: Giovani Lo Celso (Real Betis). Argentyńczyk był wszędzie w piątkowy wieczór, wygrywając osiem pojedynków, stwarzając trzy okazje i znajdując się we właściwym miejscu o właściwym czasie, aby wbić zwycięskiego gola w 16. minucie. Lo Celso nie osiągnął jeszcze szczytów z poprzedniego pobytu od czasu powrotu, ale mocny występ tutaj był dokładnie tym, czego potrzebował, grając w bardziej ofensywnej roli pod nieobecność Isco.
Środkowy pomocnik: Pedri (Barcelona). Przy wyniku 0-2, ktoś musiał wstać i poprowadzić Barcelonę do odrobienia strat, a tym człowiekiem był Pedri. Jego strzał z 25 metrów tuż po przerwie nadał ton, a jego 118 celnych podań było najlepszym wynikiem tego weekendu i symbolizowało jego przywództwo w występie. Łatwo zapomnieć, że ma dopiero 22 lata.
Lewe skrzydło: Germán Valera (Elche). Grając jako wahadłowy przeciwko klubowi, w którym przeszedł przez młodzieżowe szczeble, kibice Atlético mogli się zastanawiać, dlaczego w ogóle go puścili. Oprócz zapewniania ofensywnego wyjścia, wywalczenia czterech fauli i stworzenia dwóch okazji bramkowych, był solidny w defensywie, wygrywając siedem pojedynków i odzyskując posiadanie piłki łącznie 10 razy.
Napastnik: Adrián Liso (Getafe). Liso to nazwisko, którego nikt nie spodziewał się zobaczyć na szczycie klasyfikacji strzelców po dwóch meczach, ale trzy gole, w tym dwa przeciwko Sevilli w poniedziałkowy wieczór, umieściły go obok Buchanana i Kyliana Mbappé. Wojowniczy styl Getafe oznaczał, że zanotował tylko cztery kontakty z piłką w polu karnym Sevilli, ale nie potrzebował ich, mając dwa precyzyjne wykończenia spoza pola karnego, aby zdobyć dublet.
Napastnik: Kylian Mbappé (Real Madryt). Dwa mecze i Kylian Mbappé zdobył trzy z czterech goli ery Xabiego Alonso w La Liga, już plasując się na szczycie wyścigu o Pichichi. Francuz wyglądał bardziej zabójczo niż kiedykolwiek, pomagając Realowi Madryt przebić się przez trudną do pokonania drużynę Realu Oviedo.
Trener: Éder Sarabia (Elche). Wyjazd na Metropolitano nigdy nie jest łatwy, ale ustawienie zespołu w swoim zwykłym systemie, próba dominacji w posiadaniu piłki i wyjście z punktem to znak odważnego trenera. Sprawił, że jego drużyna Elche grała z pewnością siebie i z pewnością nie było mowy o parkowaniu autobusu, aby uzyskać remis, ponieważ więcej niż dotrzymali kroku rywalom.
Source: https://www.forbes.com/sites/samleveridge/2025/08/26/la-liga-matchweek-2-roundup-free-scoring-villarreal-set-the-standard/








