Regulatorzy w Europie zintensyfikowali swoją uwagę na platformach prognoz online, a nowy zakaz Polymarket w Holandii podkreśla rosnące ryzyko prawne sektora.
Holenderski Urząd ds. Hazardu (Ksa) wydał nakaz kary wobec Adventure One QSS Inc., operatora platformy Polymarket, za świadczenie nielegalnych usług hazardowych bez licencji. Decyzja, opublikowana we wtorek, następuje po rosnącej kontroli regulacyjnej od 2024 roku.
Zgodnie z Ksa, Polymarket musi natychmiast zaprzestać oferowania usług holenderskim użytkownikom. Jeśli firma nie zastosuje się do tego, grozi jej grzywna w wysokości 420 000 euro (462 000 $) tygodniowo, ograniczona do łącznej kwoty 840 000 euro (924 000 $). Regulator nie sprecyzował jednak, czy wcześniejsza działalność spowoduje sankcje z mocą wsteczną.
"Rynki prognoz rosną w siłę, również w Holandii" — powiedziała Ella Seijsener, dyrektorka ds. licencjonowania i nadzoru w Ksa. Argumentowała, że te firmy oferują zakłady, które nigdy nie są dozwolone na holenderskim rynku, nawet dla licencjonowanych operatorów, podkreślając restrykcyjne stanowisko organu nadzoru.
Seijsener wskazała na "ryzyko społeczne" związane z platformami prognoz, "na przykład potencjalny wpływ na wybory". Stwierdziła, że platforma "stanowi nielegalny hazard" i podkreśliła, że każdy bez licencji Ksa "nie ma czego szukać na naszym rynku". Ponadto dodała, że dotyczy to równie dobrze nowych modeli hazardu online.
Holenderskie działania egzekucyjne następują w okresie gwałtownego wzrostu popularności platform prognoz na całym świecie. W ciągu ostatnich dwóch lat Polymarket i jego główny konkurent Kalshi doświadczyły wybuchowego wzrostu, szczególnie wokół głównych wydarzeń politycznych, takich jak wybory prezydenckie w USA w 2024 roku.
Łączne miesięczne wolumeny obrotu na wiodących platformach przekraczają 13,5 miliarda dolarów, z ponad 43 milionami przetworzonych transakcji, według raportu Dune i Keyrock z listopada 2025. Jednak ta ekspansja przyciągnęła również zwiększoną uwagę regulatorów w wielu jurysdykcjach.
Kontrowersje koncentrują się wokół fundamentalnego sporu o klasyfikację. Operatorzy upierają się, że nie prowadzą witryn hazardowych, ale ułatwiają rynki, na których użytkownicy handlują kontraktami powiązanymi z przyszłymi wydarzeniami. Regulatorzy jednak coraz częściej argumentują, że stawianie pieniędzy na niepewne wydarzenia w rzeczywistości odpowiada ekonomicznej definicji zakładów.
W miarę jak platformy rozszerzają się na politykę, sport i wydarzenia makroekonomiczne, organy ponownie badają, czy obowiązujące przepisy dotyczące hazardu powinny mieć zastosowanie. Status prawny rynków prognoz pozostaje pofragmentowany, przy czym różne kraje, a nawet poszczególne stany USA, przyjmują rozbieżne interpretacje.
Pomimo najnowszego zakazu Polymarket w Holandii, firma kontynuuje współpracę komercyjną. W środę ogłosiła umowę z Substack, która pozwoli autorom integrować dane rynkowe na żywo bezpośrednio w swoich newsletterach.
Polymarket przedstawił tę inicjatywę jako sposób wsparcia raportowania opartego na danych, mówiąc, że "dziennikarstwo jest lepsze, gdy jest poparte rynkami na żywo". Ponadto pod koniec stycznia platforma zabezpieczyła partnerstwo z Major League Soccer, podkreślając swój rosnący ślad na rynkach związanych ze sportem obok tych politycznych.
Konkurencyjny Kalshi zastosował podobną strategię, zawierając partnerstwa z głównymi mediami CNBC i CNN. Ta równoległa ścieżka wzrostu podkreśla szerszy krajobraz konkurencyjny i zachęca do trwającego porównania Kalshi i Polymarket, gdy regulatorzy oceniają różne modele biznesowe.
Polymarket nie odpowiedział na prośbę o komentarz dotyczący holenderskich działań egzekucyjnych ani swojej szerszej strategii regulacyjnej. Jednak jego kontynuowanie zawierania umów sugeruje, że oczekuje długoterminowego popytu na handel oparty na wydarzeniach, nawet przy ściślejszym nadzorze.
Operatorzy tych platform argumentują, że ich produkty przypominają raczej instrumenty finansowe niż tradycyjne zakłady. Współzałożyciel i CEO Kalshi, Tarek Mansour, powiedział w kwietniu 2025, że firma oferuje "kontrakty na wydarzenia", a nie zakłady, opisując swój rynek jako "otwarty rynek finansowy", na którym użytkownicy handlują między sobą.
Jego zdaniem ten model kontrastuje z konwencjonalnymi bukmacherami, którzy zajmują przeciwną stronę zakładów klientów. "Jeśli my to hazard, to myślę, że zasadniczo nazywasz cały rynek finansowy hazardem" — powiedział wówczas Mansour, podkreślając sprzeciw branży wobec etykiety hazardu.
Jednak regulatorzy w wielu regionach pozostają nieprzekonani. Kalshi obecnie broni się w pozwie zbiorowym w Southern District of New York, zarzucającym, że działa jako "nielegalny i nielicencjonowany bukmacher sportowy". Ta sprawa dodaje się do rosnącej listy pozwów dotyczących regulacji rynków prognoz i działań egzekucyjnych na całym świecie.
Polymarket i inne platformy stanęły w obliczu wyzwań prawnych lub regulacyjnych w stanach USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Włoszech, Australii, Singapurze, Portugalii, Węgrzech, Tajlandii i teraz Holandii, między innymi. Ponadto dziesiątki pozwów podobno oczekuje tylko w USA, z udziałem władz federalnych, plemion rdzennych Amerykanów, inwestorów i regulatorów hazardu.
Jan Scheele, członek zarządu Blockchain Netherlands Foundation, powiedział, że działania Ksa pasują do ugruntowanej kultury regulacyjnej Holandii. "Nie byłoby to uważane za nietypowe w holenderskim kontekście" — powiedział, zauważając reputację kraju za stosunkowo rygorystyczne standardy licencjonowania i zgodności, w tym w krypto i aktywach cyfrowych.
Organy na ogół oczekują, że firmy uzyskają odpowiednie zatwierdzenia przed obsługą holenderskich użytkowników i wykażą bieżącą zgodność z przepisami dotyczącymi ochrony konsumentów i przeciwdziałania praniu pieniędzy. Jednak Scheele zauważył, że regulatorzy zwracają również baczną uwagę na istotę produktów, a nie tylko ich branding czy strukturę techniczną.
Według Scheele holenderscy regulatorzy często przyjmują proaktywne stanowisko egzekucyjne, gdy wierzą, że firmy działają bez autoryzacji lub naruszają zobowiązania prawne. "Odzwierciedla to kulturę regulacyjną, która przedkłada ochronę konsumentów i integralność systemową nad bardziej permisywne podejście stawiające na pierwszym miejscu innowacje" — powiedział, opisując ramy, które mogą stanowić wyzwanie dla szybko rozwijających się przedsięwzięć krypto i fintech.
Z perspektywy regulacyjnej organy zazwyczaj badają, co produkt pozwala użytkownikom robić. Jeśli użytkownicy mogą stawiać wartość na niepewne wydarzenia w rzeczywistości i otrzymywać zwrot finansowy, gdy mają rację, działalność ta może bardzo przypominać zakłady w kategoriach ekonomicznych i behawioralnych, nawet gdy interfejs wygląda jak platforma handlowa, a transakcje są rozliczane w kryptoaktywach.
Jednocześnie Scheele przyznał, że niektóre platformy mogą oferować korzyści informacyjne poprzez agregowanie rozproszonej wiedzy i sygnalizowanie oczekiwań dotyczących przyszłych wydarzeń. Teoretycznie takie rynki mogą pomóc w podejmowaniu decyzji lub zarządzaniu ryzykiem, które wykracza poza czysto rozrywkowe zakłady.
Jednak zgodnie z obecnym prawem holenderskim te potencjalne korzyści nie zastępują wymogu posiadania licencji hazardowej, jeśli działalność spełnia prawną definicję zakładów. Stwarza to strukturalne napięcie między innowacją w handlu opartym na wydarzeniach a istniejącymi ramami regulującymi hazard i ochronę konsumentów.
Na razie holenderska decyzja wzmacnia globalny wzorzec: w miarę jak ekosystem rynków prognoz rośnie, regulatorzy są coraz bardziej skłonni traktować wiele z tych platform jako operatorów hazardu. Wynik toczących się spraw sądowych i działań egzekucyjnych będzie kluczowy w kształtowaniu przyszłych regulacji rynków prognoz i rentowności handlu wydarzeniami powiązanymi z krypto.
Podsumowując, Holandia zasygnalizowała, że nielicencjonowane platformy prognoz nie będą tolerowane, dodając kolejną ważną jurysdykcję do listy rynków kwestionujących Polymarket i jego odpowiedniki. To, jak firmy dostosują swoje modele i poruszą się po reżimach licencyjnych, prawdopodobnie zdecyduje, czy sektor dojrzeje do regulowanej infrastruktury finansowej, czy pozostanie ograniczony do kwestionowanej szarej strefy prawnej.

