W piątek prezydent Donald Trump ogłosił 10% globalne cła na wszystkie importy, które weszły w życie natychmiast, zaledwie kilka godzin po tym, jak Sąd Najwyższy USA unieważnił jego cła nadzwyczajne wprowadzone na podstawie IEEPA.
Źródło: Sąd Najwyższy USA w sprawie ceł Trumpa
Podczas burzliwego briefingu w Białym Domu Trump nazwał decyzję Sądu „śmieszną". Zobowiązał się do kontynuowania alternatywnych środków handlowych.
Prezydent USA podkreślił, że istniejące cła dotyczące bezpieczeństwa narodowego na podstawie sekcji 232 oraz cła dotyczące praktyk handlowych na podstawie sekcji 301 pozostaną w pełni egzekwowane. Podpisał nowe zarządzenie nakładające 10% globalne cło na podstawie sekcji 122 ustawy o handlu.
Sąd ostro przypomniał wszystkim, że tylko Kongres ma uprawnienia do ustalania ceł importowych. W opinii większości zauważono, że w 50-letniej historii IEEPA „żaden prezydent nie powołał się [na nie] w celu nałożenia jakichkolwiek ceł, nie mówiąc już o cłach tej wielkości". Podkreślono również, że zgodnie z artykułem I Konstytucji uprawnienia do nakładania ceł należą do Kongresu.
Rynki nieznacznie wzrosły w piątek, ale nerwy pozostały napięte. Bitcoin zakończył dzień w okolicach 67 700 USD, wzrastając o około 1,2%. Najpopularniejszy altcoin, Ethereum, również wzrósł o około 1,5% do 1 970 USD. Główne altcoiny również zyskały: XRP +1,5%, BNB +3,2% i SOL +4%, podnosząc całkowitą kapitalizację rynku kryptowalut do około 2,4 biliona USD.
Wskaźniki pokazały nerwowy nastrój. Około 180 milionów USD w lewarowanych pozycjach kryptowalutowych zostało zlikwidowanych w ciągu 24 godzin w piątek. Ponad 67,9 mln USD z nich stanowiły same krótkie pozycje Bitcoin.
Co istotne, przepływy instytucjonalne wskazywały na spadek. Spotowe ETF-y Bitcoin odnotowały odpływy w wysokości około 165,8 mln USD, a ETF-y Ethereum 130 mln USD w tym dniu.
Innymi słowy, wielu inwestorów po cichu wycofało część środków ze stołu. David Hernandez, specjalista od funduszy kryptowalutowych, zauważył, że „podkreśla to hiperdemokratyczną i bezgraniczną naturę kryptowalut". Inwestorzy poszukują globalnych zabezpieczeń, gdy niepewność makroekonomiczna wzrasta.
Niektórzy inwestorzy detaliczni nawet przeszli na altcoiny, z niewielkimi napływami do funduszy Solana i XRP. Jednak ogólny obraz był jasny: traderzy byli zdenerwowani. Analityk rynkowy zauważył, że zmienność jest teraz „obecnie podwyższona w stosunku do poziomów obserwowanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy".
Wiadomości o cłach zazwyczaj wywołują nastroje unikania ryzyka, a kryptowaluty nie są odporne. Na tradycyjnych rynkach decyzja Sądu Najwyższego krótko obniżyła dolara i podniosła akcje amerykańskie, ponieważ inwestorzy oczekiwali tańszych importów.
Ale odwetowe rozmowy Trumpa o cłach następnie wzmocniły dolara i wywierały presję na akcje. Traderzy kryptowalut dobrze znają ten taniec: historycznie silniejszy dolar i przepływ do bezpiecznych aktywów mogą wyczerpać popyt na Bitcoin i altcoiny.
Rzeczywiście, w piątek złoto i srebro wzbiły się do nowych szczytów w wyniku zamieszania. Wielu inwestorów kryptowalutowych przyjęło pragmatyczne podejście: „polityki protekcjonistyczne, które osłabiają hegemonię dolara, mogą przyspieszyć zainteresowanie zdecentralizowanymi alternatywami w średnim i długim okresie", zasugerował Marcin Kazmierczak, COO platformy blockchain RedStone.
Innymi słowy, niektórzy widzą światełko w tunelu; jeśli dolar zostanie osłabiony, może to przyciągnąć więcej użytkowników do kryptowalut.
Niemniej jednak większość obserwatorów rynku skupiała się na krótkoterminowych skutkach. Analitycy ostrzegali przed „odnowioną konfuzją" na globalnych rynkach, czekając na kolejne ruchy Trumpa. Piątkowe orzeczenie sądu i wiadomości o cłach przypomniały inwestorom kryptowalut o krachu z października ubiegłego roku, kiedy pierwsze ogłoszenia Trumpa o cłach wywołały masową likwidację.
Jak ujął to jeden strateg, Denny Galindo z Morgan Stanley, ta „błyskawiczna zapaść" była jak „szpilka, która przebiła bańkę dźwigni". Wielu traderów martwi się, że możemy być przygotowani na drugą rundę: kolejny niepożądany wstrząs dla i tak już nikłej płynności.
Zmiany w cłach najmocniej uderzyły w tych zajmujących się wydobyciem i produkcją fizycznego sprzętu. Przemysł wydobycia kryptowalut jest zbudowany na wysoce scentralizowanym łańcuchu dostaw.
Trzy chińskie firmy — Bitmain, Canaan i MicroBT — obecnie budują ponad 90% światowych urządzeń do wydobywania Bitcoin. W ciągu ostatniego roku władze USA nałożyły już około 10% bazowych ceł na wiele importowanych technologii (i dodatkowe 20% na chiński sprzęt).
W odpowiedzi te chińskie firmy założyły fabryki w USA, aby uniknąć ceł. Ale ta transformacja jest daleka od zakończenia.
Wielu amerykańskich górników i mniejszych firm nadal importuje większość swoich maszyn i komponentów z Azji. Jak ostrzegł Kadan Stadlemann, CTO platformy kryptowalutowej Komodo, „górnicy amerykańscy nadal będą kupować urządzenia z Chin i w krótkim okresie odczują skutki wyższych kosztów importu".
Inni w branży powtórzyli ten punkt. Guand Yang, CTO Conflux Network, zauważył, że wojna handlowa już wywołuje „strukturalne, a nie powierzchowne, zmiany w łańcuchach dostaw bitcoin".
Wydobycie w Ameryce Północnej kwitnie (około 30% globalnego wydobycia odbywa się teraz tutaj), jednak ponad 90% urządzeń pochodzi z Chin.
Ta nierównowaga sprawia, że górnicy amerykańscy czują się bezbronni, zwłaszcza jeśli cła będą dalej rosły. Każdy dodatkowy punkt procentowy podatku od nowego ASIC skutecznie obniża i tak już niewielkie marże zysków górników.
Wielu małych operatorów, którzy zainwestowali miliony w sprzęt i energię do centrów danych, staje teraz przed trudnymi pytaniami: Czy przetrwają jeszcze wyższe koszty? Dla nich to nie jest abstrakcyjna debata o polityce, ale bardzo realne pytanie o miejsca pracy i kapitał.
Głosy z całej gospodarki namalowały obraz mieszanych emocji. Liderzy biznesowi spoza kryptowalut z zadowoleniem przyjęli decyzję Sądu ze względu na pewność, jaką przyniosła.
Steve Lamar, szef stowarzyszenia handlu odzieżą, wezwał do powrotu do „przewidywalnej i niezawodnej polityki handlowej", aby złagodzić „ciężkie obciążenie cłami" amerykańskich gałęzi przemysłu i rodzin.
Michael Wieder, współzałożyciel producenta artykułów dla dzieci Lalo, powiedział, że chociaż sąd po prostu wymagał innej drogi prawnej dla ceł, „czekaliśmy na to... więc to zdecydowanie dobry dzień". Wielu miało nadzieję na ulgę.
Ale Twitter i pokoje czatu handlowego szybko wypełniły się wątpliwościami. Prawnik biznesowy Steve Orava zauważył, że w krótkim okresie „niepewność" zwyciężała.
Niezależnie od tego, czy byli za czy przeciw cłom, powiedział, wszyscy zgodzili się, że pewność co do poziomu ceł jest tym, czego potrzebuje większość firm. Dyrektorzy kryptowalut zabrzmiały tym samym alarmem. Nagły zwrot pozostawił ich wyczerpanych.
Inwestor blockchain skomentował: „Za każdym razem, gdy mówią 'misja wykonana', coś nowego się pojawia. To wyczerpujące dla nas, którzy budujemy firmy".
Ze strony kryptowalut niektórzy próbowali znaleźć światełko w tunelu. David Hernandez z emitenta kryptowalutowych ETF 21Shares zauważył, że „hiperdemokratyczna i bezgraniczna natura kryptowalut" pozwala im działać jako zabezpieczenie, gdy polityki narodowe się zderzają.
W rzeczywistości inni w społeczności zaczęli spekulować, że jeśli cła miałyby osłabić dolara amerykańskiego z czasem, bitcoin może na tym skorzystać.
„Polityki protekcjonistyczne, które potencjalnie osłabiają hegemonię dolara, mogą przyspieszyć zainteresowanie zdecentralizowanymi alternatywami", argumentował Kazmierczak z RedStone. To długoterminowy pogląd — ale przyjęty przez niektórych traderów obstawiających Bitcoin jako zabezpieczenie przed inflacją lub niestabilnością.
Mimo to te pozytywne aspekty oferują niewielką pociechę w okopach. Jeden górnik kryptowalut, z którym rozmawialiśmy (proszący o anonimowość), podsumował to: „Lubimy zmienność, ale nie wtedy, gdy politycy grają w szachy naszymi środkami do życia".
Dla niezliczonych użytkowników, od traderów dziennych przyklejonych do wykresów cen po inżynierów prowadzących centra danych, dzień ten oznaczał kolejny zwrot w i tak już dzikim roku. Sąd Najwyższy dał prawne zwycięstwo tym zmęczonym wahaniami polityki, ale szybki kontrataka Trumpa zapewnił, że rynki muszą pozostać czujne.
Piątkowe wydarzenia pozostawiły kryptowaluty na kolejnym rozdrożu. Z jednej strony zwolennicy rządów prawa świętowali, że żadna gałąź rządu nie jest ponad prawem. Z drugiej strony rynki — zwłaszcza rynki kryptowalut — przygotowywały się na więcej gwałtownych ruchów. W końcu inwestorzy i górnicy kryptowalut pozostają w równowadze między strachem a nadzieją.
Obawiają się, że wyższe koszty i odnowiona niepewność mogą stłumić popyt. Mają nadzieję, że w świecie rosnącego nacjonalizmu gospodarczego Bitcoin i inne mogą udowodnić swoją reklamowaną wartość jako zdecentralizowane alternatywy.
Post Jak 10% globalne cła Trumpa mogą wpłynąć na Bitcoin i rynki kryptowalut pojawił się najpierw w The Coin Republic.

