Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt we wtorek przeszła do ataku na media po skonfrontowaniu jej z dwoma oświadczeniami wydanymi przez administrację Trumpa, które wydają się stać w całkowitej sprzeczności ze sobą.
W czerwcu ubiegłego roku administracja Trumpa przeprowadziła „Operację Midnight Hammer", tajny atak na trzy irańskie obiekty nuklearne, którym prezydent dumnie chwalił się, że z powodzeniem „zniszczyły" program nuklearny Teheranu. A jednak specjalny wysłannik administracji Trumpa Steve Witkoff powiedział Fox News w sobotę, że Iran jest „prawdopodobnie tydzień od posiadania materiału do produkcji bomb klasy przemysłowej".
Rozmawiając z dziennikarzami we wtorek tuż przed Białym Domem, Leavitt została wprost zapytana przez reportera, jak administracja Trumpa może „pogodzić te dwa oświadczenia" ze sobą. Jej odpowiedzią było poparcie twierdzenia prezydenta Donalda Trumpa, a zamiast odnieść się do uwag Witkoffa, zaatakowała media za używanie anonimowych źródeł.
„Operacja Midnight Hammer była niezwykle udaną misją, która w rzeczywistości zniszczyła irańskie obiekty nuklearne... To nie oznacza, że Iran może nigdy więcej nie spróbować ponownie ustanowić programu nuklearnego, który mógłby bezpośrednio zagrozić Stanom Zjednoczonym i naszym sojusznikom za granicą, i to właśnie tego prezydent chce zapewnić, że nigdy więcej się nie powtórzy" – powiedziała Leavitt.
„I jeszcze jedna uwaga w odniesieniu do Iranu: pierwszą opcją prezydenta Trumpa jest zawsze dyplomacja. Widziałam wiele sensacyjnych doniesień w ciągu ostatniego dnia, które są po prostu całkowicie nieprawdziwe, a każdy, kto spekuluje mediom, ukrywając się za anonimowym źródłem, udając, że wie, co myśli prezydent Trump lub jaką decyzję podejmie w odniesieniu do działań przeciwko Iranowi, nie ma pojęcia, o czym mówi!"
Komentarze Leavitt pojawiają się w obliczu kolosalnego zgromadzenia amerykańskich sił zbrojnych w pobliżu Iranu, największej mobilizacji od czasu inwazji USA na Irak w 2003 roku. Doniesienia sugerują, że Trump wydaje się być gotowy, aby „pociągnąć za spust" i rozpocząć atak na Iran w każdej chwili, a wysiłki administracji Trumpa na rzecz negocjacji z Iranem w celu zmniejszenia jego zdolności zbrojeniowych utknęły w martwym punkcie.
