ALBAY, Filipiny – Poza ikonicznymi obrazami EDSA, ruch People Power sprzed 40 lat był napędzany regionalnymi powstaniami, które rozbrzmiewały w prowincjach, gdzie również odczuwano brutalność stanu wojennego.
W Bicol, w dniach poprzedzających rewolucję, ponad 25 000 protestujących wypełniło ulice Legazpi, kulminując w masowym zgromadzeniu w Peñaranda Park, jak wspominali weterani protestów. Cztery dekady później te same ulice i ten sam park stały się miejscem upamiętniających protestów, gdzie w środę 25 lutego zebrało się ponad 300 uczestników z Albay, Camarines Sur i Sorsogon.
Nica Ombao, rzeczniczka Bicolana Gabriela, regionalnego oddziału Gabriela Women's Party, powiedziała, że te regionalne działania były kręgosłupem ruchu narodowego. Zauważyła, że rozproszone protesty w prowincjonalnych centrach miast dodały ludziom odwagi, by przyłączyć się do historycznej mobilizacji w Metro Manila, przezwyciężając strach, który był bronią dyktatury Marcosa.
NIEUSTRASZONA. Nica Ombao prowadzi marsz obok wysokich murów Camp Ola, regionalnej kwatery głównej Filipińskiej Policji Narodowej i wyraźnego przypomnienia o sile państwowej, którą ruch nadal kwestionuje. Zdjęcie: Yumi Aiko Romero/Rappler
„People Power nie wydarzyło się tylko na EDSA" – powiedziała Ombao. „Były rozproszone protesty w centrach miast, tak jak to robimy teraz. Nadal domagamy się odpowiedzialności i nadal stajemy w obronie prowincji, której wciąż odmawia się prawdziwej reformy rolnej, kobiet, które nie mają humanitarnych wynagrodzeń, oraz młodzieży, która wciąż walczy o dostępną edukację."
Dla protestujących jak Ombao, zmagania doświadczane przez wielu przed Rewolucją People Power w 1986 roku wciąż są przeżywaną rzeczywistością, szczególnie wśród marginalizowanych grup w Bicol. Powiedziała, że systemowe nadużycia, które zmusiły Filipińczyków do buntu 40 lat temu, utrzymują się w całym regionie.
„W regionach będziemy nadal protestować tak, jak robiliśmy to wcześniej; wezwanie Bicolano do reform nie zakończyło się 40 lat temu" – dodała Ombao. „Trwa nadal i będzie trwać tak długo, jak długo stoimy w obliczu wyzysku i nadużyć."
KREATYWNA FURIA. Ręcznie malowany plakat zawiera gryzący okrzyk: 'Duterte noon. Marcos ngayon. Tatay mo karton!' Zdjęcie: Yumi Aiko Romero/Rappler
Dekady po pierwszej prezydencji Marcosa, obecna administracja o tym samym nazwisku jest ponownie pod ostrzałem za historię naznaczoną doniesieniami o systemowych nadużyciach praw człowieka.
Karapatan-Bicol, regionalny sojusz praw człowieka, udokumentował ponad 780 przypadków naruszeń praw człowieka między czerwcem 2022 a grudniem 2024 roku, zgodnie z raportem z 2025 roku.
Regina Barbacena, która miała zaledwie 19 lat, gdy przyłączyła się do historycznych wieców zarówno w Bicol, jak i Manili, znalazła się ponownie na pierwszej linii frontu w wieku 59 lat. Teraz członkini Kilusang Magbubukid ng Bicol — regionalnego oddziału Kilusang Magbubukid ng Pilipinas — powiedziała, że widzi powtarzający się niepokojący cykl.
„To, co działo się wtedy, wydaje się powtarzać — i nawet pogarszać — dzisiaj" – powiedziała Barbacena. „Ustawa o liberalizacji ryżu dodała rolnikom ciężarów, spotęgowanych przez powodzie, które zmiatają nasze plony z powodu masowej korupcji w projektach kontroli przeciwpowodziowej."
APEL MATKI. Matka dzieli się, że przyłączyła się do protestu w nadziei, że jej dzieci nie będą musiały cierpieć z powodu korupcji. Zdjęcie: Yumi Aiko Romero/Rappler
Między 2021 a 2024 rokiem Bicol otrzymał prawie 49,3 miliarda P na projekty kontroli przeciwpowodziowej, jednak region pozostaje niszczycielsko podatny na powodzie. Tylko w 2024 roku szkody rolnicze spowodowane przez silną burzę tropikalną Kristine przekroczyły 2 miliardy P, pozostawiając Barbacenę i niezliczonych innych rolników Bicolano w obliczu całkowitej utraty środków do życia.
Oprócz doświadczania gniewu kataklizmów, wielu rolników Bicolano staje w obliczu rosnącej przepaści dochodowej, pogłębionej przez wysoką stopę inflacji w regionie. Te presje ekonomiczne zmusiły wielu do cyklu długów i skrajnego ubóstwa (CZYTAJ: Przepaść dochodowa, wysokie koszty obciążają rolników Albay, gdy pomoc agrarna jest niewystarczająca).
„Bez względu na odległość, musimy się zjednoczyć i dalej uczestniczyć w protestach" – powiedziała Barbacena w Bicol. „Nawet po 40 latach doświadczamy tych samych zmagań, dlatego jest jeszcze bardziej krytyczne, abyśmy działali jako jeden."
Oprócz Barbaceny, wielu rolników będących częścią regionalnych kolektywów również podzieliło się swoimi apelami o reformę rolną, ponieważ przypadki grabieży ziemi nękają region, w tym niedawny przypadek w Siruma, Camarines Sur. Dołączyli do nich rybacy, pracownicy transportu i kilka innych progresywnych kolektywów, wszyscy zjednoczeni w potępianiu regionalnych przypadków grabieży ziemi.
Przywódca studencki Uniwersytetu Bicol, Ihra Madrideo, wśród innych liderów młodzieżowych i studenckich, którzy przyłączyli się do środowych protestów, powiedział, że prawdziwa esencja People Power polega na obudzeniu nowego pokolenia do obrony praw marginalizowanych.
„Nasze zmagania pozostają takie same w różnych sektorach, udowadniając, że nasi współobywatele są wciąż przytłoczeni uciskiem i trudnościami" – powiedział Madrideo. „W duchu EDSA, nasza walka jeszcze się nie skończyła; walka o naród trwa w Bicol i poza nim." – Rappler.com


