Były nominat Donalda Trumpa do Departamentu Stanu wyraził frustrację z powodu kontrolowanej przez Republikanów Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów, która zmusza Hillary Clinton do złożenia zeznań na temat jej relacji z Jeffreyem Epsteinem, co może ostatecznie odwrócić się przeciwko prezydentowi.
Zasiadając w panelu w programie "Morning Joe" MS NOW, Republikanin Matthew Bartlett stał się ożywiony, gdy współprowadzący Jonathan Lemire zapytał: "Więc powiedz nam, jak widzisz dzisiejszy przebieg wydarzeń i rzeczywiście wypowiedz się na temat tego poglądu, że Republikanie mogą nieumyślnie zastawiać pułapkę w pewien sposób na prezydenta Trumpa."
"Słuchaj, Jonathan, jestem Republikaninem, nadal jestem konserwatystą i myślę, że są bardzo uzasadnione pytania dotyczące tego, co powiedziałeś, wiesz, sprawiedliwość dla setek, jeśli nie tysięcy dziewcząt, które były przedmiotem handlu, które były wykorzystywane" - odpowiedział.
"Jak powiedziała Molly [Jong-Fast], widzieliśmy teraz w Wielkiej Brytanii przesłuchiwanie Petera Mandelsona [członka Brytyjskiej Partii Pracy], księcia Andrzeja" - zauważył. "Więc teraz, tutaj z utrzymującymi się pytaniami wokół bardzo wpływowych mężczyzn w polityce i finansach, do kogo się zwracamy? Do Hillary Clinton? No daj spokój!"
"To jest po prostu niewiarygodne" - krzyczał, przypominając wcześniejsze republikańskie śledztwa dotyczące Clintonów.
"Czy myślimy, że to jest związane z Whitewater? Czy myślimy, że akta Epsteina są w biurze podróży Białego Domu?" - zapytał sarkastycznie. "To jest więcej niż teatr polityczny. To znaczy, to jest teatr absurdu. Więc, wiesz, nie oczekuję wiele."
- YouTube youtu.be

