Prezydent Donald Trump rzekomo omówił swoje kolejne możliwe poważne remonty w Białym Domu: przekształcenie historycznego Pokoju Traktatowego w apartament sypialnią z łazienką.
The New York Times jako pierwszy poinformował, że Trump był przygotowany do podjęcia "jednego z najważniejszych remontów w historii Białego Domu".
"Pokój Traktatowy — który jest oddzielony od Pokoju Traktatów Indiańskich w Budynku Wykonawczym Eisenhowera — jest jednym z najbardziej historycznych pomieszczeń w Białym Domu. Prezydenci Ulysses S. Grant i William McKinley używali go jako sali Gabinetu i to tam podpisano protokół pokojowy wojny hiszpańsko-amerykańskiej z 1898 roku oraz traktat o zakazie prób jądrowych z 1963 roku" — zauważyła gazeta.
Rzecznik Białego Domu Davis Ingle bronił pragnienia prezydenta przebudowania domu narodu na swój obraz.
"Prezydent Trump jest głównym budowniczym z niezwykłym okiem do szczegółów i projektowania, a jego śmiała wizja zostanie odciśnięta na tkance Ameryki i będzie odczuwalna przez przyszłe pokolenia" — wyjaśnił Ingle. "Jego sukcesy będą nadal dawać Białemu Domowi zasłużoną chwałę".
Komisja Sztuk Pięknych Rodney Mims Cook Jr. potwierdził, że prezydent rozmawiał z nim o przekształceniu Pokoju Traktatowego w sypialnię w lutym.
"Chce dodać łazienkę, ulepszyć pomieszczenie" — powiedział Pan Cook dla Times.
Trump przebudował także łazienkę połączoną z Sypialnią Lincolna w marmurze i złocie oraz buduje salę balową o powierzchni 90 000 stóp kwadratowych, która będzie kosztować około 400 milionów dolarów.
Planowane jest nowe centrum kontroli bezpieczeństwa dla odwiedzających o powierzchni 33 000 stóp kwadratowych.


