Sąd Najwyższy USA w późny wtorek dał Alabamie zielone światło do korzystania z agresywnie zmanipulowanej mapy okręgów kongresowych, którą sąd niższej instancji uznał za „skażoną celową dyskryminacją rasową".
Niepodpisana decyzja, od której trzech liberalnych sędziów Sądu Najwyższego złożyło zdanie odrębne, umożliwia zdominowanemu przez Republikanów rządowi Alabamy zastąpienie obecnej mapy okręgów kongresowych — obejmującej dwa okręgi z większością Czarnych mieszkańców — mapą odrzuconą przez Sąd Najwyższy USA w 2023 roku. Ta mapa ma tylko jeden okręg z większością Czarnych mieszkańców.
W swoim zdaniu odrębnym liberalna sędzia Sonia Sotomayor napisała, że „podobnie jak Alabama podwoiła zakłady na dyskryminację rasową, sąd podwaja dziś zakłady na chaos".
„Poza tym, że decyzja sądu jest błędna co do meritum, wyrządza ona społeczeństwu dwie poważne szkody" — napisała Sotomayor. „Poniża proces demokratyczny, wywracając do góry nogami całe wybory w Alabamie w imię zezwolenia Alabamie na dyskryminację Czarnych mieszkańców tego stanu. Koroduje także praworządność, nagradzając kombinatorstwo Alabamy i jawne lekceważenie orzeczeń sądowych."
Liberalna sędzia zauważyła, że aby przejść na mapę wcześniej odrzuconą przez Sąd Najwyższy, urzędnicy wyborczy Alabamy „będą musieli przypisać setki tysięcy wyborców w całym stanie do nowych okręgów kongresowych".
„Trzy hrabstwa Alabamy zostaną szczególnie mocno dotknięte, ponieważ są podzielone między dwa okręgi kongresowe" — zauważyła Sotomayor. „Hrabstwa te mają łącznie około 600 000 zarejestrowanych wyborców (co stanowi około 15% łącznej liczby zarejestrowanych wyborców w stanie)."
Gubernator Alabamy Kay Ivey, Republikanin, przełożyła prawybory do Izby Reprezentantów USA w następstwie kwietniowej decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Louisiana v. Callais, która znacznie zawęziła ochronę przed dyskryminacją rasową wynikającą z Ustawy o prawach wyborczych z 1965 roku i utorowała drogę Alabamie i innym stanom do narzucenia nowych map przed wyborami śródkadencyjnymi w 2026 roku.
„Haniebne orzeczenie Sądu Najwyższego pozwalające Alabamie kontynuować gerrymander, który został sporządzony z wyraźnym zamiarem rozcieńczenia siły wyborczej Czarnych — jak stwierdził skład sędziowski obejmujący dwóch mianowanych przez Trumpa — stanowi absolutną zniewagę dla fundamentalnych zasad naszej demokracji i niweczy to, co pozostało z wiarygodności sądu" — powiedziała Marina Jenkins, dyrektor wykonawcza National Redistricting Foundation. „Ten kraj zasługuje na więcej i musimy nadal dążyć do ustawodawstwa federalnego, które nie tylko zakazuje partyzanckiego i rasowego gerrymanderingu, ale także zapewnia, że nasze prawa nie mogą być podważane przez upolitycznione sądy."
Orzeczenie spotkało się z potępieniem ze strony dwójki Demokratów w kongresowej delegacji Alabamy. Kongresmen Shomari Figures, który został wybrany do Izby Reprezentantów USA na podstawie niezależnie sporządzonej mapy, którą Republikanie z Alabamy dążą do zastąpienia, oświadczył, że „Sąd Najwyższy potwierdził teraz, że w Ameryce nie ma już Ustawy o prawach wyborczych, a stany mogą zasadniczo dyskryminować wyborców należących do mniejszości bez żadnych konsekwencji."
„To niebezpieczne orzeczenie cofa stan i ten naród o dziesięciolecia" — powiedział Figures.
Kongresmenka Terri Sewell nazwała orzeczenie „jednym z ostatnich w serii skandalicznych decyzji Sądu Najwyższego, które pomagają Republikanom desperacko utrzymać się przy władzy przed wyborami śródkadencyjnymi, jednocześnie rozcieńczając głosy Czarnych i wymazując dziesięciolecia mozolnie wywalczonego postępu w dziedzinie praw obywatelskich."
„Bez względu na to, jak bardzo urzędnicy stanowi Alabamy będą się starać, nie uda im się uciszyć naszych głosów" — powiedziała Sewell. „Nie cofniemy się do ery Jim Crow. Walka o sprawiedliwą reprezentację trwa."

