Biały Dom liczy na przyjęcie z okazji 80. urodzin prezydenta Donalda Trumpa — z galą Ultimate Fighting Championship na trawniku Białego Domu — które ma pomóc odzyskać elektorat, który pomógł wynieść go na drugą kadencję.
Trump i prezes UFC Dana White kończą prace nad bezprecedensową kartą walk zaplanowaną na 14 czerwca na południowym trawniku Białego Domu.

Jednak sondaże sugerują, że grupa demograficzna, na którą widowisko ma zrobić wrażenie, już się odwróciła — podało CNN.
Wydarzenie, przedstawiane jako część obchodów 250. urodzin Ameryki, będzie obejmować ośmiu amerykańskich zawodników i dwie wielkie walki o tytuł przed szacowaną widownią 85 000 widzów na Ellipse. White nalegał, że widowisko jest apolityczne. „Nie obchodzi mnie, czy jesteś skrajnie szalonym lewicowcem, czy skrajnie szalonym prawicowcem" — powiedział. „Jeśli jesteś Amerykaninem, spodoba ci się ten show."
Liczby mówią jednak bardziej skomplikowaną historię. Według Instytutu Polityki Harvard Kennedy School mniej więcej jeden na czterech mężczyzn poniżej 29. roku życia aprobuje teraz wyniki pracy Trumpa — znacznie poniżej średniej krajowej — a jedynie 15 procent uważa, że kraj zmierza w dobrym kierunku. Tylko 10 procent młodych mężczyzn identyfikuje się z MAGA, a mniej niż trzech na dziesięciu chce, żeby republikanie kontrolowali Kongres.
Trump wygrał wśród mężczyzn poniżej 30. roku życia w 2024 roku, po tym jak cztery lata wcześniej przegrał w tej grupie demograficznej o dwucyfrową liczbę punktów. Ten zwrot był po części efektem strategii medialnej kształtowanej przez samego White'a, który przedstawił ówczesnego kandydata sieci podcasterów, streamerów i influencerów online zdolnych dotrzeć do niezaangażowanych młodych mężczyzn na szeroką skalę.
„Czułem, że jeśli prezydent zostanie na Foxie, nie wygra" — powiedział White. „To, co wiem, to że może siedzieć w trzygodzinnym podcaście i być bliski wielu ludziom."
Teraz niektóre z tych samych postaci zmieniają front. Joe Rogan, który popierał Trumpa na kilka dni przed wyborami, powiedział niedawno, że zwolennicy czują się „zdradzeni" w związku z wojną z Iranem. Komicy Theo Von i Andrew Schulz, którzy każdy gościł Trumpa na wywiadach w swoich podcastach podczas kampanii, również stali się krytykami administracji.
John Della Volpe, który kieruje Harvard Youth Poll od ponad dwóch dekad, powiedział, że młodzi mężczyźni reagują mniej na ideologię, a bardziej na codzienne okoliczności — rosnące koszty, niedostępny rynek mieszkaniowy i niepokój o to, że sztuczna inteligencja przekształci ich perspektywy zawodowe.
„Część kulturalna działa" — powiedział Della Volpe — „ale przebija ją doświadczenie."
Przyznając, że trudno jest utrzymać poparcie młodszych mężczyzn, starszy doradca Białego Domu zbagatelizował znaczenie tych liczb dla określenia wyniku wyborów.
„Są inne sposoby dotarcia do tych odbiorców i dotrzemy do nich" — powiedział doradca — „i sklejemy koalicję wszelkimi dostępnymi środkami."
