NOWY JORK, NOWY JORK – 09 STYCZNIA: Widok zewnętrzny nowej siedziby Google przy 550 Washington Street na Hudson Square, 9 stycznia 2024 roku w Nowym Jorku. Zaprojektowany przez COOKFOX Architects, projekt o powierzchni 1,3 miliona stóp kwadratowych obejmował renowację i rozbudowę budynku St. John's Terminal wzdłuż nabrzeża rzeki Hudson. (Zdjęcie: Michael M. Santiago/Getty Images)
Getty Images
Jaka to byłaby katastrofa, gdyby Google zostało zmuszone przez sądy do sprzedaży Chrome... z powodu przepisów antymonopolowych.
Dowody potwierdzające powyższe twierdzenie można znaleźć wszędzie wokół nas, a także w niezliczonych sposobach, dzięki którym możemy uzyskać dostęp do nieograniczonych ilości informacji w internecie. Aby być na bieżąco, wystarczy wpisać słowo "Anthropic" w wyszukiwarce Bing, DuckDuckGo, Grok, Co-Pilot, Perplexity, ChatGPT lub – tak – Google.
Podczas gdy słownikowa definicja słowa "anthropic" to "dotyczący lub związany z istnieniem życia ludzkiego, szczególnie jako ograniczenie teorii wszechświata", wyszukiwanie Anthropic zaczynającego się od wielkiej litery A prowadzi nas do kolejnej firmy pracującej gorączkowo nad odkryciem przyszłości sztucznej inteligencji (AI), która w momencie czytania tego tekstu jest prawie na pewno w najwcześniejszych etapach rozwoju.
"Claude" firmy Anthropic jest opisywany jako "konwersacyjna AI zaprojektowana, aby być pomocna, uczciwa i nieszkodliwa". Pomyśl o tym jako o jeszcze większej konkurencji o nasz czas teraz i w przyszłości, przy czym przyszłość jest kluczowym określeniem, biorąc pod uwagę prywatną wycenę Anthropic na 185 miliardów dolarów. Anthropic rozpoczął działalność zaledwie cztery lata temu.
To jest właśnie sedno sprawy, a także odpowiedź na ubolewanie byłego asystenta prokuratora generalnego Jonathana Kantera w New York Times, że "Waszyngton miał szeroko otwartą szansę, aby pociągnąć Google do odpowiedzialności za szeroko zakrojone naruszenia przepisów antymonopolowych. Zamiast wykorzystać tę szansę, sąd odbił krążek od bandy, licząc na szczęśliwe odbicie". W spokojniejszym momencie Kanter mógłby przyznać, że w przeciwieństwie do "odbijania krążka od bandy", Waszyngton uratował prawo antymonopolowe przed samym sobą.
Aby zrozumieć dlaczego, rozważ ponownie prywatną wycenę Anthropic. Dalekie od odzwierciedlenia obecnego stanu handlu, 185 miliardów dolarów to raczej przesadna spekulacja inwestorów, że Anthropic, inne podobne firmy i z pewnością niezliczone inne, zupełnie niepodobne, ostatecznie stworzą środowisko biznesowe, które w żaden sposób nie będzie przypominać obecnego. Stwierdzenie oczywistości? Cóż, tak. Ale czasami oczywistości muszą być wypowiedziane.
Podczas gdy wycena korporacyjna Google czy Alphabet (2,84 miliarda dolarów) obecnie przyćmiewa wycenę Anthropic, kapitalizacja rynkowa Anthropic jest głośnym sygnałem, że przyszłość internetu, informacji, pracy i wielu innych obszarów nada nowe znaczenie żartowi George'a Willa o tym, że jutro w biznesie to inny wiek. Warto o tym pamiętać, gdy Kanter i inni krytycy Google są rozpraszani przez Chrome.
Nie umniejszając jego wszechobecności wynikającej z niezbędności w obliczu jednej z najpotężniejszych konkurencji na świecie (nie zapominajmy, że Chrome odegrał dużą rolę w zastąpieniu Internet Explorera Microsoftu), ewoluujące owoce wyszukiwania w Chrome wyraźnie pokazują, jak niepewna jest jego pozycja w przyszłości wyszukiwania. Jak wielokrotnie stwierdzano w tej kolumnie, wyszukiwania Chrome z 2025 roku w żaden sposób nie przypominają wyszukiwań z 2022 roku, a to z powodu rozprzestrzeniania się opcji innych niż Chrome dla użytkowników komputerów. W przeciwieństwie do monopolisty z Chrome, Google dostosowywał go do przyszłości, która w żaden sposób nie przypomina teraźniejszości. I to się nie zmienia.
Spójrz ponownie na Anthropic. Jego wycena na 185 miliardów dolarów nie jest sygnałem stagnacji czającej się w przestrzeni technologicznej, ale potężnego dynamizmu wokół nas. To być może wyjaśnia własną inwestycję Google w Anthropic i bardzo realną możliwość, że względnie mali gracze technologiczni mają lepsze wyczucie tego, co nadchodzi, niż dzisiejsi giganci.
To długi sposób na powiedzenie, że Google od dawna wie to, czego nie wiedzą jego krytycy antymonopolowi. Mówiąc inaczej, strategia "monopolu" oparta na Chrome to droga do szybkiego przestarzenia. Możliwe, że "Waszyngton" podobnie zrozumiał tę prawdę w zeszłym tygodniu i tym samym po raz kolejny uratował prawo antymonopolowe przed samym sobą.
Źródło: https://www.forbes.com/sites/johntamny/2025/09/07/lacking-a-case-against-google-the-courts-saved-antitrust-from-itself/








