Brat Jeffreya Epsteina, Mark Epstein, zakwestionował autentyczność domniemanego listu pożegnalnego opublikowanego w środę po niemal siedmiu latach utajnienia.
Mark Epstein powiedział National Enquirer, że gdyby jego brat zamierzał zakończyć życie, „napisałby to 'do kogoś', a nie tylko ogólne pożegnanie."

List rzekomo odkrył były współwięzień Epsteina, Nicholas Tartaglione – były policjant skazany za porwanie i zamordowanie czterech mężczyzn. Tartaglione twierdził, że znalazł list w powieści graficznej.
New York Times skutecznie wywarł presję na jego ujawnienie.
Mimo że treść listu zawiera sformułowania podobne do dawnych e-maili Epsteina — w tym zwrot „watcha want me to do – bust out cryin" — Mark Epstein odrzucił jego autentyczność, uznając go za „fałszerstwo".
Mark Epstein opisał zdarzenie, które skłoniło go do zakwestionowania autentyczności listu: na kilka tygodni przed śmiercią Jeffreya Epsteina Jeffrey został znaleziony półprzytomny w swojej celi z „śladami na szyi", według NBC 4. Epstein następnie oskarżył Tartaglione'a o napaść, choć później wycofał swoje oskarżenie.
Obejrzyj poniższy film.
Twoja przeglądarka nie obsługuje tagu wideo.


